Norwegia zdecydowała się przejąć odpowiedzialność za strategiczne złoże metali ziem rzadkich Fensfeltet. Rząd w Oslo uznał, że szybkie uruchomienie wydobycia może wzmocnić bezpieczeństwo gospodarcze Europy i ograniczyć jej zależność od Chin. "Polityka surowcowa jest również polityką bezpieczeństwa i gotowości kryzysowej" - podkreśla minister przemysłu Cecilie Myrseth.
- Norwegia przejęła kontrolę nad największym w Europie złożem metali ziem rzadkich Fensfeltet, aby przyspieszyć jego eksploatację i zmniejszyć zależność Europy od Chin.
- Wydobycie ma ruszyć pod koniec 2031 roku i zaspokoić około 5 proc. zapotrzebowania UE na kluczowe surowce wykorzystywane w nowoczesnych technologiach.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Decyzja norweskiego rządu oznacza, że to państwo przejmie planowanie i realizację inwestycji w Fensfeltet, największym potwierdzonym złożu metali ziem rzadkich w Europie. Jak zaznacza przemysł Cecilie Myrseth, "Europa potrzebuje większego dostępu do własnych zasobów krytycznych surowców, a zależność od państw spoza kręgu współpracy bezpieczeństwa jest zbyt duża".
Projekt zyskał na znaczeniu po opublikowaniu w 2024 roku pierwszych szerokich szacunków dotyczących zasobów. W marcu br. ich wielkość zwiększono aż o 80 procent w stosunku do wcześniejszych danych, co jeszcze bardziej podkreśliło wagę inwestycji dla europejskiego rynku surowców krytycznych.
Spółka Rare Earths Norway, która rozwija projekt Fensfeltet, planuje rozpocząć produkcję pod koniec 2031 roku. W 2032 roku wydobycie neodymu i prazeodymu ma osiągnąć około 800 ton, co odpowiada około 5 procentom obecnego zapotrzebowania Unii Europejskiej na te surowce.
Szefowa norweskiego resortu przemysłu podkreśla, że "szybkie uruchomienie wydobycia w Fensfeltet może mieć znaczenie nie tylko dla Norwegii, lecz także dla naszych partnerów i sojuszników, którzy chcą ograniczyć zależność od Chin w dostępie do strategicznych surowców".
Metale ziem rzadkich są niezbędne w produkcji silnych magnesów wykorzystywanych m.in. w samochodach elektrycznych, turbinach wiatrowych, robotach, smartfonach oraz systemach obronnych. Obecnie to Chiny kontrolują większość globalnego wydobycia i przetwórstwa tych surowców, co czyni norweski projekt szczególnie istotnym dla bezpieczeństwa technologicznego Europy.


