Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapewnił, że nie ma pretensji do prezydenta Karola Nawrockiego o to, że ten "wybrał, jak uważa" i powołał Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego. Podkreślił, że nie ma tu sporu na linii Pałac Prezydencki-PiS. "Natomiast rzeczywiście prezydent jest mocno zdystansowany" - dodał.
- Jarosław Kaczyński nie ma pretensji do prezydenta Karola Nawrockiego za powołanie Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego; Podkreślił, że prezydent jest decydentem w tej sprawie i nie ma sporu na linii Pałac Prezydencki-PiS.
- Decyzja o powołaniu Kapińskiego została ogłoszona w poniedziałek - Kapiński otrzymał najwięcej głosów podczas lutowego Zgromadzenia Ogólnego SN.
- Marszałkowie Sejmu i Senatu nie zaopiniowali aneksu i odesłali dokumenty do prezydenta, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Kaczyński był pytany w Sejmie przez dziennikarzy, czy prezydent powołując sędziego Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego "postępuje wbrew niemu". Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział, że to prezydent "jest decydentem" w tej sprawie i nie ma do niego "pretensji, że wybrał tak, jak uważa". Natomiast ja uważałem, i w dalszym ciągu uważam inaczej - zaznaczył szef PiS.
Na pytanie, czy w tej sprawie "jest spór na linii Pałac - Nowogrodzka" odpowiedział, że "nie ma sporu". Natomiast rzeczywiście prezydent jest, powiedzmy sobie, mocno zdystansowany - tak bym to określił. Oczywiście to jest jego prawo. Nie mamy pretensji. To, co robi dobrego dla Polski jest w tej chwili nieporównanie ważniejsze, niż tego rodzaju drobna sprawa - podkreślił.
Decyzja prezydenta o powołaniu sędziego Kapińskiego na I prezesa SN została ogłoszona w ten poniedziałek. Natomiast w weekend prezes PiS, choć nie wskazał wprost nazwiska Kapińskiego, napisał na X, że "nie wyobraża sobie", aby I prezesem SN został sędzia, który brał udział w wydaniu w 2000 r. orzeczenia, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe orzeczenie lustracyjne.


