"Składam projekt ustawy z podpisami posłów Prawa i Sprawiedliwości, który obniża czasowo podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo mniej więcej o 10-9 proc." - powiedział w poniedziałek o poranku Przemysław Czarnek na konferencji prasowej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Przemysław Czarnek ogłosił na jednej ze stacji Orlenu, że składa projekt ustawy dotyczący czasowego obniżenia podatku VAT na paliwo.
Były minister edukacji w poprzednim rządzie PiS w sobotę został mianowany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na kandydata na premiera w ewentualnym rządzie, gdyby Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w 2027 roku i ewentualnie ponownie doszło do władzy. Chodzi o to, żeby Polacy poczuli, że państwo wspiera ich w czasie kryzysu. Państwo musi wychodzić naprzeciw oczekiwaniom obywateli - stwierdził "kandydat na kandydata" PiS. Przemysław Czarnek wspomniał też, że jego zdaniem - kiedy rządziło PiS - "Orlen był w stanie utrzymywać ceny paliwa na poziomie najniższym w Europie".
Wzrost cen paliw jest pokłosiem wojny na Bliskim Wschodzie. Poniedziałek to 10. dzień wojny Izraela i USA z Iranem. 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie - tydzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju. W pierwszym dniu nalotów USA i Izraela na Iran zabity został Ajatollah Ali Chamenei, który - stojąc na czele reżimu - pełnił funkcję najwyższego przywódcy polityczno-duchowego kraju od 1989 roku. Teheran w odpowiedzi zaatakował kilka państw w regionie, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie. Wiele państw ewakuuje swoich obywateli z Bliskiego Wschodu. W niedzielę członkowie irańskiego Zgromadzenie Ekspertów wybrali nowego najwyższego przywódcę kraju. Został nim Modżtaba Chamenei, syn poprzedniego lidera, ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego w pierwszym dniu wojny.
W zeszłym tygodniu o bezpieczeństwie paliwowym i cenach wypowiedział się przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.
Jeśli chodzi o ceny (…), Orlen jako główny aktor na tej scenie jest w pełni świadomy. Dziś o tym rozmawialiśmy z ministrem aktywów państwowych. Orlen użyje narzędzi dla niego dostępnych, narzędzi finansowych – na przykład związanych z marżą – tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce - zapowiedział Donald Tusk.
Nie możemy oczywiście zagwarantować nienaruszalności cen w tym czasie. Wiadomo, wojna ma swoje konsekwencje (…), ale spółki będą miały na uwadze, żeby łagodzić ewentualne skutki podwyżki cen ropy, to mogę zagwarantować - powiedział premier.
Pojawiły się sygnały i paskudna narracja ze strony niektórych polityków dotycząca paliwa, że go za chwilę zabraknie, i próba wywołania paniki (…). Chcę powiedzieć, że nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce. Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej - dodał szef rządu.


