Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, nie żyje - poinformowały w niedzielę irańskie media państwowe, potwierdzając tym samym wcześniejsze komunikaty władz Izraela i Stanów Zjednoczonych. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Prezenter irańskiej telewizji państwowej odczytał w niedzielę oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym potwierdzono śmierć Alego Chameneia. W komunikacie podkreślono, że jego "męczeństwo" ma stać się początkiem "powstania w walce przeciwko prześladowcom". W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.
W oficjalnych oświadczeniach nie pojawiły się żadne informacje dotyczące następcy ajatollaha. Nie podano również szczegółów dotyczących okoliczności jego śmierci. Władze Iranu jednoznacznie obwiniły za atak Stany Zjednoczone i Izrael - informuje BBC.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w swoim oświadczeniu podkreślił, że Iran stracił "wielkiego przywódcę", którego cechowały "czystość ducha, siła wiary, zaradność i odwaga w obliczu arogancji". Prezydent USA Donald Trump potwierdził śmierć Alego Chameneia w sobotę wieczorem, po przeprowadzonych tego dnia amerykańsko-izraelskich uderzeniach na Iran.
Według "New York Times", zdjęcia satelitarne z soboty pokazują poważne zniszczenia w kompleksie, który służył jako rezydencja najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu i miejsce spotkań z wysokimi rangą urzędnikami. Izraelska telewizja Kanał 12 poinformowała, że rezydencja ajatollaha została "całkowicie zniszczona".
W sobotę rano Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki powietrzne na cele w Iranie, zapowiadając kontynuację działań w kolejnych dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych w regionie.
Amerykańskie media poinformowały, że w wyniku ataków zginęło dotychczas około 40 przedstawicieli władz Iranu. Oprócz Alego Chameneia, władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć szefa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammada Pakpura i doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.


