Europa, która przez dekady była symbolem pokoju i stabilizacji, dziś staje się areną bezprecedensowego wyścigu zbrojeń. Jak wynika z najnowszego raportu Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), w latach 2021-2025 państwa europejskie trzykrotnie zwiększyły import broni w porównaniu do okresu 2016-2020. To historyczny zwrot, który stawia Europę na pierwszym miejscu wśród światowych importerów uzbrojenia.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Co stoi za tym gwałtownym wzrostem? Jak donosi agencja Reutera, zdaniem ekspertów to przede wszystkim reakcja na rosyjską inwazję na Ukrainę oraz rosnące obawy co do trwałości amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Europejskie rządy, zaniepokojone agresywną polityką Moskwy i niepewnością co do przyszłości NATO, postanowiły zainwestować miliardy euro w modernizację swoich sił zbrojnych.
W ciągu ostatnich pięciu lat aż 33 proc. światowego importu broni trafiło właśnie do Europy - to niemal trzykrotnie więcej niż w poprzednim okresie, kiedy udział ten wynosił zaledwie 12 proc. Gwałtowny wzrost dostaw broni do państw europejskich podniósł globalny transfer uzbrojenia o prawie 10 procent - podkreśla dyrektor programu transferu broni w SIPRI Mathew George.
Znacząca część nowo zakupionego sprzętu trafiła do Ukrainy, która od 2022 roku broni się przed rosyjską agresją. Jednak nie tylko Kijów korzysta z europejskiego zbrojenia - państwa takie jak Polska, Niemcy czy kraje bałtyckie intensywnie inwestują w modernizację własnych armii. Po latach niedoinwestowania i redukcji wydatków obronnych, dziś Europa nadrabia zaległości z nawiązką.
Mimo rosnącej produkcji własnej broni, europejskie kraje wciąż chętnie sięgają po amerykański sprzęt. Prym wiodą tu zaawansowane myśliwce bojowe oraz systemy obrony powietrznej dalekiego zasięgu.
Stany Zjednoczone umacniają swoją pozycję lidera na rynku eksportu uzbrojenia - ich udział wzrósł do 42 proc. światowego rynku. Na drugim miejscu znalazła się Francja z wynikiem 9,8 proc., a Rosja, niegdyś potęga w tej branży, spadła do zaledwie 6,8 proc. po rozpoczęciu wojny w Ukrainie.
Ciekawym zjawiskiem jest spadek importu broni przez kraje Bliskiego Wschodu - o 13 proc. w porównaniu z poprzednim okresem. Jednak, jak podkreśla Pieter Wezeman, starszy badacz SIPRI, to efekt realizacji wcześniejszych, ogromnych zamówień przez Arabię Saudyjską i Katar. Nowe konflikty w regionie, w tym ostatnie ataki USA i Izraela na Iran, mogą jednak wkrótce odwrócić ten trend. Państwa Bliskiego Wschodu już teraz składają kolejne zamówienia na systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, by lepiej chronić się przed zagrożeniami.
Warto zauważyć, że Europa nie tylko importuje, ale również eksportuje broń. Łączny udział europejskich krajów w światowym eksporcie uzbrojenia wynosi obecnie 28 proc. - to czterokrotnie więcej niż Rosja i pięciokrotnie więcej niż Chiny.


