Co najmniej 4 osoby zginęły, a 10 zostało rannych w izraelskim nalocie na budynek w centrum Bejrutu, stolicy Libanu. Celem ataku było mieszkanie w budynku hotelu Ramada – poinformowało libańskie ministerstwo zdrowia. Izrael przekazał, że uderzenie było wymierzone w dowódców elitarnej jednostki Al-Kuds irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji działających w Libanie. Według izraelskiej armii mieli oni przygotowywać ataki na Izrael.

Nocny atak Izraela na hotel Ramada w ścisłym centrum Bejrutu

Irańskie drony uderzyły w nocy z soboty na niedzielę w lotnisko w Kuwejcie i port w Bahrajnie, a izraelskie lotnictwo po raz pierwszy od rozpoczęcia walk zbombardowało centrum Bejrutu. Co najmniej 4 osoby zginęły, a 10 zostało rannych. To pierwszy nalot na ścisłe centrum Bejrutu od czasu wznowienia walk między Izraelem a Hezbollahem w ubiegłym tygodniu. W budynku hotelu przebywały osoby, które uciekły przed walkami z południa Libanu i południowych dzielnic stolicy.

Konflikt na Bliskim Wschodzie eskaluje

Lider izraelskiej opozycji wezwał rząd do zniszczenia irańskich pól naftowych i obalenia władz w Teheranie. Agencja Reutera podała, że w sobotę została zaatakowana pociskami Katiusza ambasada USA w stolicy Iraku, Bagdadzie. Kikanaście godzin temu prezydent USA Donald Trump zapowiedział natomiast "bardzo mocne" uderzenie na Iran, nie wykluczając "całkowitego zniszczenia wybranych obszarów i grup ludzi". W sobotę późnym wieczorem czasu polskiego siły Izraela i USA uderzyły w bazę naftową w północno-zachodnim Teheranie. W stolicy Iranu mieszka ok. 10 mln ludzi. Wybuchł potężny pożar, a świadkowie określają sytuację jako "apokaliptyczną". "Times of Israel" napisał, że był to pierwszy przypadek od początku obecnej wojny, kiedy Izrael zaatakował infrastrukturę narodową Iranu.

Dzisiaj ma być wybrany nowy przywódca Iranu

Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu agencji Fars, irańskie Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło, że "spotka się w ciągu jednego dnia" - dziś, by wybrać nowego przywódcę, który zastąpi ajatollaha Alego Chameneia, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku. Nowy najwyższy przywódca ma zostać wybrany podczas spotkań wirtualnych, po tym jak oba budynki używane przez zgromadzenie zostały trafione przez izraelskie siły zbrojne. Jednym z głównych kandydatów ma być jego syn Modżtaba Chamenei.