"Złożyłam rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa" - poinformowała na platformie X Dagmara Pawełczyk-Woicka. Jak twierdzi, Radę trzeba zwołać w starym składzie, bo nowych członków Sejm wybrał, łamiąc zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

"Szanując zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego i zarazem brak reakcji Sejmu na to postanowienie, złożyłam 15.05.2026 rezygnację z funkcji Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa. Brak Przewodniczącego rodzi obowiązek po stronie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zwołania posiedzenia plenarnego celem wyboru Przewodniczącego. Czy Pierwszy Prezes zwoła posiedzenie w składzie wybranym przez Sejm 15.05.2025 (z naruszeniem prawa), czy w składzie dotychczasowym pozostawiam do jego decyzji" - napisała dziś na platformie X Dagmara Pawełczyk-Woicka.

TK nakazał wstrzymanie wyboru sędziów do KRS

We wtorkowym postanowieniu zabezpieczającym Trybunał Konstytucyjny nakazał Sejmowi wstrzymanie wyboru sędziów do KRS. Postanowienie zapadło na kanwie wniosku skierowanego w lutym do TK przez posłów PiS.

W piątek przed południem Sejm wybrał jednak 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Oprócz 13 sędziów wskazanych przez kluby koalicji rządzącej - zgodnie z zapisami ustawy - wśród wybranych znalazł się zarówno sędzia wskazany przez klub PiS (Łukasz Piebiak), jak i przez klub Konfederacji (Łukasz Zawadzki).

Za powołaniem 15 sędziów do KRS zagłosowali w piątek w Sejmie posłowie Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy, Centrum oraz Polski 2050. W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie PiS. Przeciw opowiedzieli się m.in. posłowie Konfederacji. Od głosu wstrzymało się koło Razem.

Co dalej ws. KRS?

Jak zauważa dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, trzy dni po wyborze nowych członków KRS nie wiadomo ani kiedy Rada się zbierze, ani w jakim składzie. Pierwsza Prezes SN Małgorzata Manowska powinna zwołać KRS najpóźniej do połowy czerwca. Za tydzień kończy się jednak jej kadencja Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, zatem nie będzie mogła poprowadzić obrad, na których zostanie wybrany nowy szef Rady. Może to zrobić jej następca w Sądzie Najwyższym, którego jednak nie powołał jeszcze prezydent. I Karol Nawrocki, i Małgorzata Manowska przebywają za granicą, na rozstrzygnięcie, kto zwoła posiedzenie Rady, trzeba więc będzie poczekać - relacjonuje nasz dziennikarz.

Poza brakiem terminu posiedzenia nie jest też pewne, kto miałby w nim brać udział - dotychczasowa przewodnicząca twierdzi, że Radę trzeba zwołać w starym składzie, bo nowych członków Sejm wybrał, łamiąc zabezpieczenie TK. Nowi członkowie Rady spotykają się jednak już dziś i twierdzą, że stary skład Rady ma już zdezaktywowane karty dostępu i do siedziby Rady po prostu już nie wejdzie - zaznacza Tomasz Skory.