Szwedki zdobyły złoto w sprincie drużynowym techniką dowolną w biegach narciarskich podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, ale nie tylko one były gwiazdami środowej rywalizacji. Furorę zrobił pies, który pojawił się na trasie, gdy odbywały się kwalifikacje.

  • Na trasie, na której odbywały się kwalifikacje w sprincie drużynowym techniką dowolną w biegach narciarskich kobiet, pojawił się pies.
  • Zwierzak zatrzymał olimpijski zegar. 
  • Jakie były ostateczne wyniki rywalizacji? Przeczytaj w artykule. 
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

"Czy ja halucynuję?"

Czworonóg nagle pojawił się w Tesero i niespodziewanie rzucił się w pościg za będącymi na trasie Chorwatką Taną Hadzić i Greczynką Konstantiną Charalampidou.

Pomyślałam: Czy ja halucynuję? Nie wiedziałam, co powinnam zrobić, bo pomyślałam, że może mnie zaatakować, ugryźć - powiedziała po biegu cytowana przez amerykański NPR Chorwatka.

21-latka stwierdziła, że przez swoją początkową reakcję na psa straciła kilka sekund.  

To nic takiego, bo nie walczę o medale. Ale gdyby to zdarzyło się w finale, mogłoby naprawdę kosztować kogoś medale lub bardzo dobry wynik - oceniła.

Pies na szczęście nikogo nie zaatakował, przekroczył linię mety i zatrzymał olimpijski zegar, co sprawiło chwilowe problemy organizatorom. Przez to zobaczyliśmy jednak najciekawszy fotofinisz igrzysk. Pokazała go stacja Eurosport.

Uciekł, bo właściciele pojechali na igrzyska

Pies, po przekroczeniu mety pokręcił się chwilkę wokół trasy, a później przejęli go organizatorzy. Zwierzak później bez szwanku wrócił do swojego domu w pobliskim pensjonacie. Okazało się, że wabi się Nazgul. NPR rozmawiało z jego właścicielami, z którymi udało się skontaktować, gdy jechali na inny obiekt olimpijski.

Rano skomlał bardziej niż zwykle, bo widział, że wychodzimy - i myślę, że po prostu chciał za nami iść -  powiedział właściciel, który pragnął zachować zachował anonimowość ze względu na duże zainteresowanie Nazgulem. Dodał, że pies "zawsze szuka ludzi".

Przyznał też, że Nazgul to "uparty, ale bardzo słodki" pies rasy czechosłowacki wilczak.

Szwedki ze złotem, Polki jedenaste

Najlepsze w Tesero okazały się Szwedki. Jonna Sundling i Maja Dahlqvist były faworytkami środowych zmagań, bo we Włoszech stały już na podium sprintu indywidualnego, odpowiednio, na drugim i trzecim stopniu. Drużynowo osiągnęły czas 20.29,99. Drugie były Szwajcarki -  wolniejsze o 1,4 s.

Niemki o trzecie miejsce stoczyły zaciętą walkę z Norweżkami. Okazały się lepsze o zaledwie 0,14 s. Do zwycięzczyń straciły natomiast 5,87.

Polki długo biegły pod koniec pierwszej dziesiątki. Ostatecznie Izabela Marcisz i Monika Skinder dziesiąte miejsce przegrały z Austriaczkami o 0,85 s, a od Szwedek były gorsze o 1.01,81.