Dzisiaj zaćmienie Słońca. Od południa było częściowo widoczne w Polsce. W różnych miejscach prowadzono obserwacje przy pomocy odpowiednio wyposażonych teleskopów. Ze względów bezpieczeństwa na Słońce można patrzeć tylko poprzez urządzenia z odpowiednimi filtrami.

Zaćmienia Słońca następują w sytuacji, gdy Księżyc w swoim ruchu dookoła Ziemi znajdzie się na linii widzenia Słońce-Ziemia. Jest wtedy w nowiu, ale ze względu na to, że jego orbita nie jest idealnie kołowa i ma pewne nachylenie względem płaszczyzny orbity Ziemi dookoła Słońca, to zaćmienia nie zachodzą przy każdym nowiu.

Najbardziej spektakularne są zaćmienia całkowite, gdy cała tarcza słoneczna zostaje zakryta i wtedy widzimy dookoła koronę słoneczną. W przypadku, gdy część tarczy pozostaje widoczna, mówimy o zaćmieniu częściowym. Są też zaćmienia zwane obrączkowymi i to właśnie do tej kategorii należeć będzie dzisiejsze zaćmienie. 

Przy zaćmieniu obrączkowym cała tarcza Księżyca przesłania Słońce, ale Księżyc jest zbyt daleko od naszej planety i widoczny na niebie kątowy rozmiar jego tarczy jest mniejszy, niż rozmiar tarczy Słońca. W takiej sytuacji wokół ciemnej tarczy Księżyca widać jasny pierścień.

Zaćmienia całkowite to także całkiem spora atrakcja turystyczna, która przyciąga zainteresowanych do wybrania się do kraju, przez który przebiega pas zaćmienia całkowitego.

Dziś pas, w którym będzie można zobaczyć zaćmienie obrączkowe, przebiegnie przez Kanadę, Grenlandię, biegun północny i wschodni kraniec Azji. Maksymalnie potrwa 3 minuty i 51 sekund.

W naszym kraju zobaczyć można było zobaczyć zaćmienie częściowe. W Warszawie zaczęło się ono o godzinie 11:55, maksymalną fazę około 0,20 osiągnęło o 12:54, a zakończyło się o 13:54. 

W innych miejscowościach poszczególne momenty mogły różnić się o kilka lub kilkanaście minut. 

Największa faza była widoczna w północnej Polsce - np. w Gdańsku czy Szczecinie osiągnęła około 0,26. Z kolei w południowej części część Słońca zakryta przez Księżyc była najmniejsza, na przykład w Krakowie osiągając w maksimum około 0,14.


Jak i gdzie oglądać?

Aby zobaczyć zaćmienie częściowe, potrzebujemy sposobu na osłabienie światła Słońca. Choć fragment tarczy słonecznej jest przesłonięty przez Księżyc, to i tak blask naszej gwiazdy jest "oślepiający".

W żadnym wypadku nie wolno patrzeć na Słońce przy pomocy lornetki czy teleskopu, jeśli nie są one wyposażone w odpowiednie filtry - grozi to uszkodzeniem lub utratą wzroku.

Najbezpieczniejszą metodą obserwacji jest rzutowanie obrazu Słońca z teleskopu na ekran (np. białą kartkę). Zaćmienie można też dojrzeć bez teleskopu. Są do kupienia specjalne okulary do obserwacji zaćmień Słońca.

Znane są też domowe metody, takie jak patrzenie przez zadymioną szybkę czy płytę CD, aczkolwiek należy z nimi postępować z rozwagą (nie przesadzać z długością czasu wpatrywania się przez takie przyrządy w Słońce), gdyż nawet one nie są do końca bezpieczne dla wzroku.

W różnych miejscach w Polsce niektóre instytucje i organizacje astronomiczne organizowały pokazy zaćmienia, dysponując stosownym sprzętem. W Warszawie na obserwacje zapraszało na przykład Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Warszawskiego przed swoją siedzibą przy Alejach Ujazdowskich 4 o godzinie 12:00 (należało wcześniej zgłosić chęć przybycia).

Dla wszystkich, którzy nie mieli odpowiedniego sprzętu, ani okazji spojrzenia na tarczę, transmisję przy użyciu teleskopu ZEISS organizowało na przykład Obserwatorium Astronomiczne UAM wraz z Uniwersyteckim Studiem Filmowym UAM. Transmisję można było śledzić profilu UAM na Facebooku.

Ostatnie pełne zaćmienie w Polsce

Zaćmienia Słońca występują względnie często - od dwóch do pięciu razy w roku, przy czym widoczne są tylko na określonych obszarach Ziemi, dlatego dla danego miejsca są dużo rzadsze. 

Zaćmienia całkowite to z perspektywy pojedynczej miejscowości naprawdę rzadkość, statystycznie w jednym obszarze występują co 370 lat. 

W Polsce ostatnie zaćmienie całkowite było widoczne w 1954 roku (Suwałki, Sejny), a następne będzie w 2075 roku. Na zaćmienie obrączkowe widoczne z naszego kraju trzeba będzie z kolei poczekać aż do 2135 roku. 

Zdecydowanie częściej z Polski możemy dostrzec zaćmienia częściowe. Poprzednie było 21 czerwca 2020 roku, z tym że zakryty był jedynie sam skrawek słonecznej tarczy (poniżej 1 proc.), widoczny z Bieszczad. 

Zaćmienie częściowe realnie widoczne z całej Polski było 20 marca 2015 roku. Następne po tegorocznym przypadnie 25 października 2022 roku.