W nocy z 6 na 7 maja względnie blisko Ziemi przeleci asteroida o średnicy nawet 100 metrów. Choć jej rozmiary budzą respekt, naukowcy zapewniają, że nie ma ryzyka kolizji z naszą planetą. To kolejny przykład skutecznego monitoringu kosmicznych zagrożeń przez światowe agencje.

  • Asteroida 2026 HN1 o średnicy do 100 metrów minie Ziemię w nocy z 6 na 7 maja.
  • Obiekt nie stwarza jednak zagrożenia dla naszej planety.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Asteroida o tymczasowej nazwie 2026 HN1 została odkryta zaledwie kilka tygodni temu, w kwietniu tego roku.

Według danych Center for Near Earth Objects Studies (CNEOS) prowadzonego przez NASA, w środę 6 maja o godzinie 2:55 czasu polskiego minie Ziemię we względnie bliskiej odległości, około dziewięciokrotnie większej niż dystans między Ziemią a Księżycem. Prędkość obiektu względem naszej planety wyniesie ponad 14 km/s.

Szacowana średnica asteroidy to od 49 do 110 metrów. Dla porównania słynny Krater Barringera w Arizonie powstał po uderzeniu ciała o średnicy około 50 metrów. Jednak eksperci podkreślają, że tym razem nie ma powodów do obaw - trajektoria 2026 HN1 nie zagraża Ziemi.

Skutki hipotetycznego uderzenia

Choć obecne wyliczenia wykluczają kolizję, naukowcy przypominają, że obiekty tej wielkości mogą być groźne. W przypadku uderzenia w powierzchnię Ziemi skutki byłyby katastrofalne w skali regionalnej - zniszczeniu mogłoby ulec duże miasto, a powstały krater miałby kilka kilometrów średnicy. Uderzenie w ocean wywołałoby potężne tsunami.

Jak chronimy się przed kosmicznymi zagrożeniami?

Monitorowaniem tzw. obiektów bliskich Ziemi (Near Earth Objects) zajmują się m.in. NASA i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Na "liście ryzyka" ESA znajduje się obecnie 1970 obiektów, jednak prawdopodobieństwo ich uderzenia w Ziemię jest bardzo niskie i zwykle maleje wraz z kolejnymi obserwacjami.

Dla porównania, największe obecnie znane ryzyko dotyczy planetoidy 2020VW, która w 2074 roku ma 0,8 proc. szans na kolizję z Ziemią - to jednak znacznie mniejszy obiekt niż 2026 HN1.

Testy obrony planetarnej

W ostatnich latach agencje kosmiczne prowadzą testy systemów obrony planetarnej. NASA przeprowadziła misję DART, w której sonda uderzyła w księżyc planetoidy Didymos, skutecznie zmieniając jego orbitę. ESA wysłała sondę Hera, by zbadać efekty tego eksperymentu.

Podobne plany mają Chiny - w 2029 roku zamierzają przeprowadzić własny test zmiany trajektorii niewielkiej planetoidy.