​W nocy z piątku na sobotę zakończy się misja kosmiczna Artemis II. Czteroosobowa załoga, w skład której wchodzą Amerykanie Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen, przygotowuje się do powrotu na Ziemię. Przed astronautami jeden z najtrudniejszych etapów misji - wejście w ziemską atmosferę i wodowanie w Pacyfiku.

  • Misja Artemis II zakończy się wodowaniem na Pacyfiku.
  • Start i lądowanie to najbardziej niebezpieczne etapy lotu kosmicznego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W nocy z piątku na sobotę oczy całego świata będą zwrócone na Pacyfik, gdzie ma zakończyć się misja Artemis II. Czteroosobowa załoga przygotowuje się do jednego z najbardziej wymagających etapów - wejścia w atmosferę i wodowania na Oceanie Spokojnym. To właśnie ten moment, jak podkreślają eksperci, wiąże się z największym ryzykiem. NASA podkreśla, że te ostatnie kilkanaście minut lotu zdecyduje o powodzeniu całej misji.

Ostatni akcent epickiej podróży

Po dziesięciu dniach fascynującej podróży wokół Księżyca, załoga Artemis II przygotowuje się do powrotu na Ziemię. To historyczne wydarzenie - po raz pierwszy od ponad pięciu dekad ludzie wracają z misji księżycowej. Jednak to właśnie ostatni etap tej wyprawy budzi największe emocje i niepokój inżynierów oraz samych astronautów.

Wejście w atmosferę Ziemi to moment, w którym wszystko musi zadziałać perfekcyjnie. Przez kilkanaście minut kapsuła Orion musi wytrzymać ekstremalne przeciążenia, ogromne temperatury i gwałtowne hamowanie. Jak podkreślają przedstawiciele NASA, każdy system statku - od podtrzymywania życia po komunikację - zostanie poddany ostatecznej próbie.

Powrót na Ziemię - najtrudniejszy etap

Podczas powrotu z kosmosu kapsuła Orion osiągnie zawrotną prędkością około 38 500 km/h. Wejście w atmosferę powoduje gwałtowne tarcie, które rozgrzeje powierzchnię statku do temperatury sięgającej blisko 3000 stopni Celsjusza. W takich warunkach jedyną ochroną dla astronautów będzie zaawansowana osłona termiczna, zaprojektowana, by wytrzymać nawet najtrudniejsze warunki.

Po przejściu przez najgorętszy etap lotu, kapsuła zaczyna gwałtownie zwalniać. W odpowiednim momencie uruchomione zostaną spadochrony, które mają za zadanie bezpiecznie wyhamować statek przed wodowaniem. To kolejny kluczowy moment - jakiekolwiek opóźnienie lub awaria systemu spadochronowego może zagrozić życiu załogi.

Finał misji Artemis II rozegra się na wodach Oceanu Spokojnego, u wybrzeży San Diego w Kalifornii. Wodowanie kapsuły zaplanowano na godzinę 2:00 w sobotę czasu polskiego. Po bezpiecznym zetknięciu z powierzchnią oceanu, do akcji wkroczą zespoły ratunkowe, które przetransportują astronautów na pokład statku.

Cały proces będzie można śledzić na żywo w internecie. Dla wielu widzów na całym świecie będzie to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć na własne oczy, jak wygląda powrót ludzi z głębokiego kosmosu.

Start i lądowanie - najbardziej newralgiczne momenty misji

O wyzwaniach i niebezpieczeństwach związanych z powrotem na Ziemię opowiadał Sławosz Uznański-Wiśniewski, który w piątek otrzymał dyplom doktora honoris causa Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Polski astronauta podkreślił, że start i lądowanie to najbardziej ryzykowne momenty każdej misji kosmicznej.

Sławosz Uznański-Wiśniewski, który w ubiegłym roku odbył lot na Międzynarodową Stację Kosmiczną, zwrócił uwagę na ekstremalne warunki, z jakimi muszą zmierzyć się astronauci podczas powrotu. Kapsuła Artemis II wejdzie w atmosferę ziemską z prędkością prawie 40 tysięcy kilometrów na godzinę. To znacznie więcej niż podczas jego misji, kiedy to prędkość wynosiła około 27-28 tysięcy km/h. Tak gwałtowne wejście w atmosferę to ogromne wyzwanie dla sprzętu i załogi, a także jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów całego przedsięwzięcia.

Jak podkreślił Uznański-Wiśniewski, zarówno start, jak i lądowanie to tzw. dynamiczne elementy lotu, które wymagają od załogi maksymalnego skupienia i precyzji. To właśnie wtedy występują największe przeciążenia, a każda, nawet najmniejsza awaria, może mieć poważne konsekwencje. Astronauta zaznaczył, że członkowie załogi Artemis II są doskonale przygotowani do tego zadania.

Księżyc - nowe cele i wyzwania

W trakcie spotkania z mediami Sławosz Uznański-Wiśniewski odniósł się także do przyszłości eksploracji kosmosu. Zwrócił uwagę na znaczenie południowego bieguna Księżyca, który został wybrany jako miejsce lądowania kolejnych załogowych misji w ramach programu Artemis. To właśnie tam, według naukowców, znajduje się woda w postaci lodu, która może okazać się kluczowa dla dalszych badań i przyszłych misji załogowych. Analiza geologiczna tych struktur oraz możliwość wykorzystania księżycowej wody to priorytety dla kolejnych ekspedycji.