Donald Trump, który już za kilka tygodni skończy 80 lat, przeszedł właśnie kolejne badania lekarskie w Walter Reed National Military Medical Center. Choć sam prezydent zapewnia, że „wszystko jest w idealnym porządku”, w mediach nie milkną spekulacje na temat jego stanu zdrowia.

  • Donald Trump niedługo skończy 80 lat i właśnie przeszedł rutynowe badania w Walter Reed National Military Medical Center.
  • To już trzeci raz w ostatnich 13 miesiącach, kiedy Trump odwiedza tę placówkę.
  • Na platformie Truth Social prezydent zapewnił, że wszystko jest w idealnym porządku, choć nie ujawnił szczegółów swoich badań.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, już za niespełna miesiąc będzie świętował swoje 80. urodziny. Z tej okazji, a także w związku z rosnącym zainteresowaniem opinii publicznej jego zdrowiem, przeszedł właśnie rutynowe badania w słynnym Walter Reed National Military Medical Center. To już trzeci raz w ciągu ostatnich 13 miesięcy, kiedy Trump odwiedza tę placówkę.

W krótkim wpisie na Truth Social prezydent zapewnił, że "wszystko zostało dokładnie sprawdzone i wszystko jest w idealnym porządku". Jednak szczegółów dotyczących samego badania nie ujawnił. To milczenie tylko podsyciło spekulacje, które od miesięcy krążą wokół stanu zdrowia Donalda Trumpa.

Niepokojące zdjęcia

W lipcu 2025 roku świat obiegły fotografie, na których wyraźnie widać było opuchnięte kostki i zasinioną dłoń Trumpa, starannie ukrytą pod warstwą makijażu. Niedawno pojawiły się kolejne zdjęcia - tym razem z wyraźną, czerwoną wysypką na szyi. Czy to tylko drobne dolegliwości, czy może sygnał poważniejszych problemów zdrowotnych?

Biały Dom uspokaja. Lekarz prezydenta, dr Sean Barbabella, zapewnia, że wysypka na szyi to efekt stosowania popularnego kremu, mającego działać profilaktycznie. Z kolei opuchlizna nóg to - jak twierdziła rzeczniczka Karoline Leavitt - wynik "powszechnej dolegliwości żylnej", a siniak na ręce to efekt... zbyt intensywnego uścisku dłoni podczas licznych spotkań z wyborcami.

Po publikacji zdjęć lekarz prezydenta wystosował nawet oficjalne oświadczenie, w którym zapewnił, że nie ma żadnych dowodów na zakrzepicę żylną czy chorobę tętnic.

Rezonans magnetyczny

W październiku ubiegłego roku Trump przeszedł rezonans magnetyczny. Biały Dom długo nie chciał ujawniać przyczyny tego badania, ograniczając się do lakonicznego stwierdzenia, że wyniki były "wyjątkowo dobre". Sam prezydent skomentował sprawę w swoim stylu: "Lekarz powiedział, że to najlepszy wynik, jaki widział w swojej karierze".

Eksperci medyczni zwracają jednak uwagę, że rezonans nie jest standardowym elementem rutynowego badania i zwykle wykonuje się je w przypadku konkretnych wskazań.

W kolejnym oświadczaniu dr Barbabella podkreślił, że "wiek serca" prezydenta - oceniany na podstawie EKG - jest aż o 14 lat młodszy niż jego wiek metrykalny.

Nie brakuje jednak głosów krytycznych. W ostatnich miesiącach pojawiły się doniesienia, że prezydent zasypia podczas oficjalnych spotkań, w tym nawet podczas posiedzenia swojego gabinetu. Trump skwitował te plotki żartem: "Nie spałem, tylko zamknąłem oczy, bo zrobiło się nudno. Chciałem po prostu stamtąd wyjść".

Przywódca USA nie raz wypowiadał się także, że jest on w znacznie lepszej formie niż jego poprzednik Joe Biden, który przestał pełnić urząd prezydenta w wieku 82 lat. Obecny prezydent nie szczędzi sobie pochwał twierdząc, że jest zdecydowanie bardziej energiczny.