"Tak naprawdę nikt dziś nie wie, co się dzieje" – komentował w Radiu RMF24 prof. Maciej Milczanowski, ekspert do spraw bezpieczeństwa z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Doniesienia o anulowaniu rotacyjnego przeniesienia kilku tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski wywołało falę niepewności i pytań o przyszłość bezpieczeństwa w regionie. Według informacji podawanych przez agencje Reutera i CNN ruch ten może być częścią szerszego procesu ograniczania liczby amerykańskich wojsk w Europie. Jak wynika z tych doniesień, dla polskich władz informacja ta była zaskakująca. Według eksperta brak komentarza ze strony Pentagonu może świadczyć nie o tajemnicy, lecz o chaosie decyzyjnym w Waszyngtonie.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

„Nie ma wizji polityki międzynarodowej”

Zdaniem eksperta problem jest zakorzeniony głębiej niż w samej decyzji o rotacji wojsk. W Stanach Zjednoczonych w tej chwili nie ma spójnej polityki międzynarodowej - mówi Milczanowski. Wojskowi wolą się nie wypowiadać, bo nie wiedzą, czy deklaracje nie zostaną za chwilę podważone decyzją polityczną - dodał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.

Tłem tej decyzji jest styl działania Donalda Trumpa, który - według Milczanowskiego - traktuje politykę w sposób biznesowy. On patrzy, gdzie można zyskać i kto ma mocniejsze karty - podkreśla.

Polska nie spodziewała się takiej decyzji

Sposób komunikacji władz amerykańskich również wzbudza niepokój. Według doniesień polskie władze dowiedziały się o możliwych zmianach nie bezpośrednio od amerykańskiego rządu, lecz z mediów. Taka droga przekazywania tak istotnych informacji rodzi pytania o realną pozycję negocjacyjną Warszawy wobec Waszyngtonu.

Nie jesteśmy traktowani najpoważniej, jeśli o tak poważnych informacjach dowiadujemy się w ten sposób - zasugerował prowadzący. Ekspert przyznaje, że w relacjach transatlantyckich pojawia się wyraźna asymetria.

Kiedy ostatnio dziennikarz zapytał, czy te wojska z Niemiec mogą zostać przesunięte do Polski, (Trump) odpowiedział zdawkowo: "No, zastanowię się, może tak zrobię". Ale później nie podjęto żadnych decyzji w tym kierunku - przypomniał Milczanowski.

Wojsko wykona rozkaz

Milczanowski podkreśla, że nawet jeśli amerykańscy dowódcy mają inne zdanie, ostateczne decyzje należą nie do nich, lecz do polityków. Jeżeli będzie rozkaz, to zostanie on wykonany - stwierdził ekspert.

Milczanowski przypomniał również analogiczne sytuacje z przeszłości, m.in. z czasów operacji w Iraku. To jest tak, jak w Iraku. Generałowie nie zgadzali się z decyzjami politycznymi, ale rozkazy wykonywali - powiedział były żołnierz i uczestnik misji zagranicznych.

Ekspert uważa, że mimo zawirowań spowodowanych decyzjami politycznymi prezydenta USA relacje na poziomie wojskowym pozostają dobre, a współpraca pomiędzy żołnierzami amerykańskimi i polskimi jest stabilna. Największym problemem pozostaje nieprzewidywalność decyzji politycznych prezydenta USA.

Co powinna zrobić Polska?

Jak ocenia ekspert, kluczowe będzie zachowanie spokoju i unikanie panicznych reakcji. Nie należy wpadać w histerię, że Amerykanie nas opuszczają - stwierdza.

Zamiast tego wskazuje, że Polska powinna budować własną siłę i potencjał militarny, wzmacniać współpracę z Unią Europejską oraz utrzymywać dobre relacje z USA, niezależnie od obecnej administracji.

Musimy pokazać, że sami poważnie dbamy o swoje bezpieczeństwo - podkreśla Milczanowski. Ekspert dodał również, że potencjał gospodarczy Polski realnie umożliwia rozwój własnych zdolności obronnych.

Opracowanie: Jakub Muszyński

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.