Jeszcze przed końcem roku NATO rozszerzy swoje operacje wojskowe na wschodni Afganistan. Oznacza to, że Sojusz przejmie odpowiedzialność za terytorium całego kraju. To ustalenia ambasadorów państw Paktu, którzy spotkali się w Słowenii w kurorcie Portoroż.

W Afganistanie od kilku miesięcy toczą się najcięższe walki od czasu obalenia reżimu talibów w 2001 roku. Od stycznia zginęło co najmniej 140 żołnierzy międzynarodowych sił, w większości Amerykanów, Brytyjczyków i Kanadyjczyków. Dowódcy NATO przyznają, że nie docenili siły talibów i apelują do państw Sojuszu o wysłanie dodatkowych wojsk.

Pod naciskiem sojuszników z NATO, którym rozpaczliwie brakuje żołnierzy w afgańskich prowincjach ogarniętych wojną domową, minister obrony narodowej wycofuje się ze swych wcześniejszych obietnic, że wojska polskie nie będą brać udziału w akcjach na południu kraju. czytaj więcej

Polska zaoferowała tysiąc żołnierzy, podobny kontyngent ma zaoferować Rumunia. Największe europejskie państwa - w tym Francja, Niemcy, Włochy i Hiszpania - na razie konsekwentnie odmawiają dodatkowej pomocy wojskowej.