Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance w wywiadzie powiedział, że jest mu przykro z powodu przegranej w wyborach na Węgrzech Viktora Orbana. Odniósł się też do negocjacji z Iranem i ocenił, że teraz piłka jest po stronie Irańczyków. Skomentował również napięcia na linii administracja USA - Watykan.
- Wiceprezydent USA wyraził żal z powodu przegranej Viktora Orbana w wyborach na Węgrzech, podkreślając jego zasługi dla kraju.
- Zapewnił o kontynuacji dobrych relacji USA z nowym rządem w Budapeszcie.
- Vance ujawnił szczegóły negocjacji z Iranem, wskazując na pewien postęp, ale zaznaczając, że decyzja należy teraz do strony irańskiej.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
J.D. Vance w rozmowie z amerykańskimi mediami nie krył rozczarowania wynikiem wyborów na Węgrzech, w których po szesnastu latach rządów Viktor Orban musiał uznać wyższość konkurencji. Wiceprezydent USA podkreślił, że Orban był jednym z nielicznych europejskich przywódców, którzy odważnie przeciwstawiali się biurokracji unijnej, co - według Vance’a - miało istotne znaczenie dla interesów Stanów Zjednoczonych.
Viktor Orban to wspaniały facet, który wykonał świetną robotę - powiedział Vance, dodając, że wsparcie udzielone Orbanowi było słuszne, niezależnie od sondaży i przewidywań dotyczących wyniku wyborów. Wiceprezydent zaznaczył jednak, że Ameryka będzie nadal utrzymywać dobre relacje z nowym rządem w Budapeszcie, podkreślając wagę partnerstwa między oboma krajami.
Wiceprezydent USA odniósł się także do trwających negocjacji z Iranem, które odbyły się w Islamabadzie. Jak poinformował, rozmowy przyniosły pewien postęp, jednak kluczowe decyzje muszą teraz zapaść po stronie irańskiej. Vance podkreślił, że amerykańska delegacja przedstawiła swoje warunki, a dalszy ciąg rozmów zależy od gotowości Iranu do zaakceptowania najważniejszych postulatów.
Jednym z głównych tematów negocjacji była kwestia cieśniny Ormuz oraz usunięcia wzbogaconego uranu z Iranu. Vance wyraził stanowisko, że Stany Zjednoczone chcą mieć pełną kontrolę nad tym materiałem, aby zapewnić bezpieczeństwo w regionie i na świecie.
Wiceprezydent ujawnił, że amerykańska delegacja zdecydowała się opuścić rozmowy, gdy okazało się, że irańscy negocjatorzy nie byli upoważnieni do zawarcia ostatecznego porozumienia. Piłka jest teraz po stronie Irańczyków - podsumował Vance.
Wiceprezydent USA odniósł się również do ostatnich napięć pomiędzy Białym Domem a Watykanem. Vance zasugerował, że Kościół katolicki powinien skupić się na kwestiach moralnych i wewnętrznych, pozostawiając sprawy polityki publicznej prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Jego wypowiedź była odpowiedzią na krytyczne uwagi papieża Leona XIV wobec amerykańskiej polityki imigracyjnej.
Vance, który sam przeszedł na katolicyzm w 2019 roku, podkreślił, że choć papież ma prawo do wyrażania swoich opinii, to decyzje dotyczące polityki publicznej powinny należeć do prezydenta. W pewnych przypadkach najlepiej byłoby, gdyby Watykan skupił się na kwestiach moralności - stwierdził wiceprezydent.
Wypowiedzi Vance’a wpisują się w szerszy kontekst sporu pomiędzy amerykańską administracją a Watykanem. Dzień wcześniej prezydent Donald Trump ostro skrytykował papieża Leona XIV, zarzucając mu słabość w kwestiach przestępczości i polityki zagranicznej.
Prezydent USA nie zamierza przepraszać papieża za swoje słowa i nie wycofuje się z krytyki. Odniósł się także do kontrowersyjnej grafiki, która przedstawiała go w szatach Jezusa, tłumacząc, że w rzeczywistości miał być ukazany jako lekarz. Wiceprezydent Vance skomentował to jako żart, który nie został zrozumiany przez wszystkich odbiorców.


