Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w bezprecedensowy sposób zaatakował papieża Leona XIV, oskarżając go o słabość wobec przestępczości i fatalną politykę zagraniczną. W serii wpisów na platformie Truth Social oraz podczas rozmowy z dziennikarzami Trump nie szczędził ostrych słów pod adresem głowy Kościoła katolickiego, zarzucając mu m.in. poparcie dla posiadania przez Iran broni jądrowej oraz krytykę amerykańskiej polityki wobec Wenezueli i imigrantów.
- Donald Trump publicznie oskarżył papieża Leona XIV o "sympatię do przestępczości" i "fatalną politykę zagraniczną".
- Prezydent USA zarzucił papieżowi poparcie dla posiadania przez Iran broni nuklearnej.
- Trump skrytykował papieża za krytykę amerykańskiej interwencji w Wenezueli oraz za obronę imigrantów.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Donald Trump skierował wyjątkowo ostre słowa pod adresem papieża Leona XIV. W serii wpisów na platformie Truth Social prezydent USA zarzucił papieżowi "słabość w kwestii przestępczości" oraz "fatalną politykę zagraniczną". Trump podkreślił, że nie chce papieża, który uważa, że Iran może posiadać broń jądrową, oraz krytykował jego stanowisko wobec amerykańskiej interwencji w Wenezueli.
"Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o 'strachu' przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw" - napisał Trump.
Trump nie ograniczył się jedynie do krytyki polityki papieża. W swoich wypowiedziach podkreślił, że bardziej ceni brata papieża, Louisa Prevosta, który - jak stwierdził - "jest w pełni MAGA", odnosząc się do swojego hasła wyborczego "Make America Great Again". Prezydent USA zarzucił także papieżowi, że jego wybór na Stolicę Piotrową był możliwy tylko dzięki temu, że Trump zasiadał w Białym Domu.
"Leon powinien wziąć się w garść jako papież, kierować się zdrowym rozsądkiem, przestać ulegać radykalnej lewicy i skupić się na byciu Wielkim Papieżem, a nie politykiem. To bardzo mu szkodzi, a co ważniejsze, szkodzi Kościołowi katolickiemu!" - podsumował Trump.
Komentarze prezydenta Trumpa pojawiły się w odpowiedzi na szereg wypowiedzi papieża Leona XIV, który w ostatnich tygodniach wielokrotnie apelował o pokój w Iranie i zakończenie "szaleństwa wojny". Papież w swoich homiliach i publicznych wystąpieniach podkreślał rolę Kościoła jako "bastionu przeciwko złudzeniu wszechmocy", co wielu komentatorów odczytało jako aluzję do polityki USA.
W amerykańskich mediach szeroko komentowano również wywiady z kardynałami, którzy krytykowali zarówno politykę wojenną Trumpa, jak i jego podejście do imigrantów. Kardynał Joseph Tobin, arcybiskup Newarku, określił nawet amerykańską agencję imigracyjną ICE mianem "organizacji bezprawia".
Napięcia na linii Waszyngton-Watykan osiągnęły nowy poziom po ujawnieniu przez prasę, że Pentagon wezwał nuncjusza papieskiego, kardynała Christophe’a Pierre’a, w proteście przeciwko słowom papieża dotyczącym polityki zagranicznej USA. Według doniesień medialnych wiceszef Pentagonu Elbridge Colby miał upominać kardynała, sugerując, że Kościół powinien wspierać amerykańskie interesy. Pojawiły się nawet nieoficjalne groźby, przywołujące historyczny przykład "niewoli awiniońskiej" papieży z XIV wieku.


