KE zamierza na stałe pozbawiać Węgry i Słowację możliwości importu rosyjskiej ropy. Zapowiedział to komisarz UE ds. energii Dan Joergensen. Chodzi o likwidację wyjątku, które miały Węgry i Słowacja od unijnych sankcji. Dziennikarka RMF FM ustaliła, że ma być to rozwiązanie prawne, które zostanie przedstawione zaraz po wyborach na Węgrzech zaplanowanych na 12 kwietnia.

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

KE chce przedstawić rozwiązanie po wyborach, aby ta sprawa nie była częścią kampanii wyborczej.

Z ustaleń korespondentki RMF FM wynika, że głosowanie w kwestii rozwiązania odbędzie się większością kwalifikowaną głosów, więc nie będzie można go zawetować. Unijny komisarz przekonuje, że nie ma żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw do Węgier i Słowacji, bo są alternatywne możliwości importu ropy z Chorwacji.

Bruksela jest tym bardziej zdeterminowana, że Viktor Orban blokuje 20. pakiet sankcji i ogromną pożyczkę dla Ukrainy. Odejście od weta uzależnia od tego, czy rurociągiem Przyjaźń popłynie rosyjska ropa.

KE i większość krajów UE uważa, że Węgrzy i Słowacy nic nie zrobiły przez ostatnie 4 lata, by zdywersyfikować swoje dostawy i uniezależnić się od rosyjskiej ropy.

Spór o rurociąg Przyjaźń

KE pracuje nad rozwiązaniem, bo spór między Ukrainą, Węgrami i Słowacją robi się coraz poważniejszy. Dynamicznie zaczął się rozwijać po uszkodzeniu rurociągu Przyjaźń w rosyjskich nalotach 27 stycznia. Po nich Kijów wstrzymał tranzyt rosyjskiej ropy do Budapesztu i Bratysławy. Orban i Robert Fico utrzymują, że Ukraina celowo wstrzymuje przesył ropy, i w odpowiedzi zablokowali unijną pożyczkę dla tego kraju w wysokości 90 mld euro na lata 2026 i 2027. Węgry odmówiły również przyjęcia 20. pakietu sankcji na Rosję, który miał być gotowy 24 lutego, w czwartą rocznicę rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę.

W ubiegłą środę węgierski wiceminister energii Gabor Czepek poinformował, że "rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu Przyjaźń". "Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia" - przekazał Czepek w opublikowanym na Facebooku oświadczeniu. Dodał, że również Słowacja weźmie udział w misji rozpoznawczej. W sobotę premier Węgier Viktor Orban oświadczył jednak, że eksperci wciąż nie mają dostępu do rurociągu.

Ukraina twierdzi, że rurociągu nie da się szybko naprawić ze względów bezpieczeństwa. Zdaniem Kijowa rosyjscy żołnierze celowo atakują właśnie infrastrukturę energetyczną, a pracownicy podczas napraw ryzykują życie.

Opracowanie: