Dziewięciu pozostałych zamachowców zginęło w czasie operacji sił bezpieczeństwa. Szturm trwał od 26 do 29 listopada.
Kasab został stracony przez powieszenie w więzieniu w Pune w pobliżu Bombaju. Wcześniej prezydent Indii Pranab Mukherjee odrzucił jego wniosek o ułaskawienie.
Jego egzekucja to po prostu hołd dla ofiar ataków - ogłosił minister spraw wewnętrznych stanu Maharasztra.
W maju 2010 roku indyjski sąd skazał Kasaba na śmierć m.in. za akt wojny wobec Indii, morderstwa i terroryzm. W sierpniu tego roku Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok.
Obrona Pakistańczyka twierdziła, że dowody przeciwko niemu zostały sfabrykowane, a zeznania świadków zmanipulowane. Prokuratura powołała się jednak w czasie procesu na odciski palców, badania DNA i relacje naocznych świadków.
O zorganizowanie ataków Indie oskarżyły członków ugrupowania z Pakistanu Lashkar-e-Taiba (LeT), którzy mieli być wspierani przez "elementy" pakistańskiej armii, czemu Islamabad kategorycznie zaprzecza. Akcja doprowadziła do dalszego zaostrzenia stosunków między Indiami a Pakistanem.