Dziesiątki amerykańskich samolotów wojskowych, w tym tankowców i ciężkich maszyn transportowych, zostało przeniesionych z USA i Wielkiej Brytanii do baz w Zatoce Perskiej. Według doniesień chińskiej firmy Mingkun Technology ruchy te mogą świadczyć o przygotowaniach do poważnej operacji militarnej.
- Amerykańskie samoloty wojskowe zostały przerzucone do baz w Zatoce Perskiej.
- Wśród maszyn m.in. tankowce KC-135 i KC-46A oraz transportowce C-17 i C-5M.
- USA Wysłały też drony rozpoznawcze MQ-4C Triton w pobliże granic Iranu.
- Iran podniósł stan gotowości obrony powietrznej i przeprowadził ćwiczenia rakietowe.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W ostatnich dniach zaobserwowano wzmożony ruch amerykańskich samolotów wojskowych, które opuszczały zarówno terytorium Stanów Zjednoczonych, jak i kluczowe bazy lotnicze w Wielkiej Brytanii. Według informacji przekazanych przez chińską firmę Mingkun Technology maszyny te kierowały się do baz wojskowych rozmieszczonych w rejonie Zatoki Perskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Iranu.
Wśród zaobserwowanych samolotów znalazły się tankowce powietrzne KC-135 Stratotanker i KC-46A Pegasus, a także ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster III oraz C-5M Galaxy. Maszyny te są powszechnie wykorzystywane do przerzutu personelu, sprzętu wojskowego oraz jednostek specjalnych.
Część amerykańskich samolotów wojskowych zatrzymała się na początku stycznia w Wielkiej Brytanii, gdzie wzięła udział w ćwiczeniach na terenie baz RAF Fairford i RAF Mildenhall. Te brytyjskie bazy są kluczowymi punktami operacyjnymi dla amerykańskich sił powietrznych w Europie.
Oprócz przerzutu samolotów, Stany Zjednoczone znacząco zwiększyły swoją obecność morską na wodach Zatoki Perskiej. W ostatnich dniach w pobliżu granic Iranu wielokrotnie pojawiały się amerykańskie drony rozpoznawcze MQ-4C Triton, operujące z bazy w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Według doniesień brytyjskich mediów tak intensywna aktywność może wskazywać na przygotowania do nowej misji wojskowej w rejonie Bliskiego Wschodu. Spekulacje te potęguje też oświadczenie prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone użyją siły i zainterweniują, jeśli irański reżim użyje przemocy w celu stłumienia trwających w Iranie protestów.
W odpowiedzi na doniesienia o koncentracji amerykańskich sił, Iran podniósł stan gotowości swoich systemów obrony powietrznej. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przeprowadził w ostatnich dniach ćwiczenia rakietowe w kilku miastach, w tym w stolicy kraju, Teheranie. Działania te mają zademonstrować gotowość Iranu do obrony przed ewentualnym atakiem.
Według analityków obecne ruchy wojsk amerykańskich mogą mieć na celu nie tyle bezpośredni atak na Iran, co próbę nałożenia blokady powietrznej i morskiej, która mogłaby doprowadzić do poważnego kryzysu wewnętrznego w tym kraju.
Departament Obrony USA nie wydał dotąd żadnych oficjalnych oświadczeń w sprawie wzmożonej aktywności wojskowej. Ostatni raz podobne wzmocnienie sił amerykańskich w regionie miało miejsce w czerwcu 2025 roku, kiedy to doszło do bombardowania irańskich obiektów nuklearnych. Obecna sytuacja budzi obawy, że może dojść do powtórki tamtych wydarzeń lub eskalacji konfliktu na jeszcze większą skalę.


