Prezydent USA Donald Trump poinformował, że tymczasowe władze Wenezueli przekażą Stanom Zjednoczonym od 30 do 50 milionów baryłek wysokiej jakości ropy naftowej objętej sankcjami. Zyski ze sprzedaży surowca mają znaleźć się pod jego kontrolą.

"Z przyjemnością informuję, że Tymczasowe Władze Wenezueli przekażą Stanom Zjednoczonym od 30 do 50 MILIONÓW baryłek wysokiej jakości, objętej sankcjami ropy naftowej" - napisał Donald Trump we wtorkowym wpisie na platformie Truth Social.

W dalszej części oświadczenia prezydent USA podkreślił, że to on będzie decydował o przeznaczeniu środków uzyskanych ze sprzedaży surowca. "Ropa ta zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, będę sprawował kontrolę nad tymi pieniędzmi, aby zapewnić ich wykorzystanie z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych" - zadeklarował Trump.

Według szacunków cytowanego przez amerykańskie media "New York Timesa", ilość ropy, o której mowa, odpowiada dwumiesięcznemu wydobyciu tego surowca w Wenezueli. Wartość rynkowa przekazanej ropy może sięgać od 1,8 do nawet 3 miliardów dolarów. To ogromna suma, która - jak zapewnia prezydent USA - ma zostać wykorzystana w sposób transparentny i z korzyścią dla obu narodów.

Trump nie zwlekał z działaniami i polecił już departamentowi energii natychmiastową realizację planu oraz organizację transportu ropy statkami bezpośrednio do amerykańskich portów. Szczegóły dotyczące logistyki i harmonogramu dostaw nie zostały jeszcze ujawnione, jednak według źródeł zbliżonych do administracji, pierwsze tankowce mogą dotrzeć do USA w ciągu najbliższych tygodni.

Wenezuelskie władze na razie nie odniosły się do ogłoszenia prezydenta Stanów Zjednoczonych. Caracas od miesięcy zmaga się z międzynarodowymi sankcjami, które skutecznie ograniczają możliwości eksportu ropy - kluczowego produktu dla gospodarki tego kraju. W ostatnich tygodniach USA wzmocniły blokadę morską, uniemożliwiając tankowcom swobodny transport surowca z i do Wenezueli. Mimo tych restrykcji, władze w Caracas podejmowały próby sprzedaży ropy, jednak - jak podają amerykańskie służby - dwa statki przewożące niemal 4 miliony baryłek każdy zostały już zatrzymane.