Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski obiecał konkretne działania w odpowiedzi na protesty mieszkańców. Włodarz miasta zamierza zmienić plan zagospodarowania przestrzennego Kazimierza oraz zapewnić lokatorom pomoc prawną, by bronić historycznego charakteru dzielnicy. Chodzi o kamienicę przy ul. Józefa i Bożego Ciała, której mieszkańcy otrzymali nakaz opuszczenia swoich lokali. Ma tam powstać pięciogwiazdkowy hotel.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Setki osób zgromadziły się w niedzielę, by wyrazić swój sprzeciw wobec planowanych zmian urbanistycznych w sercu Kazimierza. 

Wśród protestujących pojawił się także prezydent Aleksander Miszalski, który zapowiedział zmianę planu zagospodarowania i pomoc prawną dla lokatorów. 

Kultowy Kazimierz

"Rozmawiałem dziś z mieszkańcami i protestującymi na Kazimierzu, słyszałem od nich duży żal i wściekłość, którą w pełni rozumiem. Kazimierz to kultowe miejsce i takim musi pozostać. Dlatego wystąpię do Rady Miasta z wnioskiem o punktową zmianę planu zagospodarowania przestrzennego na ul. Józefa i ul. Bożego Ciała. Obejmiemy wszystkich lokatorów pomocą prawną, by dać im wsparcie i pomóc obronić ich prawa. Krakowianie mogą liczyć na swoje miasto" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Aleksander Miszalski. 

"Dodatkowo zwrócę się do władz kościelnych, które nadzorują zakon, by zainterweniowały w tej sprawie i również stanęły po stronie mieszkańców" - dodał Miszalski.

Na zakończenie prezydent Krakowa podziękował mieszkańcom, radnym i politykom za zaangażowanie. Zadeklarował, że "zrobi wszystko, by zatrzymać inwestycję i zachować historyczny charakter Kazimierza".

Nowoczesny hotel zamiast klimatycznych sklepów i knajpek

Mieszkańcy ulicy Józefa i ul. Bożego Ciała w Krakowie pod koniec zeszłego roku otrzymali nakaz opuszczenia swoich mieszkań.

Właścicielem kamienicy jest zakon księży kanoników regularnych. Według protestujących, doprowadził on budynek do ruiny, żeby móc go następnie udostępnić deweloperowi.

W tym miejscu planowany jest pięciogwiazdkowy hotel, a to oznacza, że zniknęłyby popularne kluby i bary.

Krakowski Kazimierz to przede wszystkim klimatyczne kawiarnie i niszowe małe sklepiki. Teraz część tego krajobrazu może zniknąć.