Polska nie złożyła podpisu pod dokumentem inaugurującym światową Radę Pokoju. "Karol wykonuje świetną pracę, ale musi zdobyć zgodę" - powiedział przywódca USA Donald Trump, stwierdzając, że prezydent Nawrocki powiedział "chcemy".
- Prezydent USA Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
- Czym będzie zajmować się Rada Pokoju? Jakie kraje do niej przystąpiły?
- Czy przystąpi do niej Polska? O tym w naszym artykule.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W drodze powrotnej z Davos dziennikarze zapytali Donalda Trumpa, czy to według niego możliwe, by takie kraje, jak Wielka Brytania czy Francja dołączyły do tworzonej przez prezydenta USA Rady Pokoju.
Cóż, myślę, że będą chcieli. (...) Niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych (...). W większości krajów premier albo prezydent mogą to podpisać. Widzieliście wielu z nich dzisiaj. Proszę nie zapominać, że list (z zaproszeniem) został wysłany dwa dni temu. Mieliśmy już prawie 30 osób z bardzo ważnych krajów - odpowiedział Trump.
Ale są niektóre kraje, takie jak Włochy... (Premier) powiedziała mi, że chce podpisać. (...) Ale myślę, że musi się zwrócić do swoich władz ustawodawczych. I tak samo było z Polską. (Prezydent) Powiedział: chcemy - przekazał Trump.
Nawiasem mówiąc, on jest wspaniały. Karol wykonuje świetną pracę, ale musi zdobyć zgodę. Niektórzy muszą zdobyć zgodę, inni nie muszą - dodał prezydent USA. Powtórzył, że Rada Pokoju będzie zajmować się Strefą Gazy i możliwe, że także innymi sprawami.
Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie. W rozmowie z mediami Trump powiedział, że ONZ ma "wspaniały potencjał" i "współpraca z Radą Pokoju będzie czymś dobrym dla ONZ".
Nawrocki zapewnił w czwartek, że jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju. Dodał, że przekazana wcześniej Kancelarii Prezydenta opinia MSZ w tej sprawie była "nie do końca poważna".
Podczas konferencji prasowej Nawrocki powiedział, że choć nie złożył podpisu podczas uroczystości, to uczestniczył w niej.
To (...) prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu, kwestie wojny między Izraelem a Palestyną - oświadczył Nawrocki.
Natomiast w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce swojego podpisu nie złożyłem - dodał.
Przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej oznacza konieczność przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie o umowach międzynarodowych, także przy odpowiedniej uchwale Rady Ministrów.
Oprócz Trumpa dokument założycielski Rady Pokoju podpisali m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii. Wśród członków-założycieli nie było Rosji ani Chin.


