​Miliony mieszkańców środkowych stanów wschodniego wybrzeża USA przygotowują się na uderzenie huraganu Florence. Meteorolodzy spodziewają się nadejścia Florence - najgroźniejszego huraganu tegorocznego sezonu - w czwartek wieczorem czasu miejscowego.

Huragan Florence nad Oceanem Atlantyckim. Zdjęcie zostało wykonane przez NASA. /RICKY ARNOLD HANDOUT /PAP/EPA

Huragan Florence w miarę zbliżania się do wybrzeży Karoliny Północnej i Południowej oraz Wirginii przybrał na sile i obecnie jest klasyfikowany przez Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) jako huragan kategorii czwartej w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona.

Meteorolodzy przewidują, że Florence da o sobie znać na wybrzeżach Atlantyku w pasie o długości ok. 500 km. Władze zaleciły ewakuację 1,7 mln mieszkańców zagrożonych terenów w Karolinie Południowej i Północnej oraz w Wirginii nabardziej narażonych na atak żywiołu.

Ten huragan to prawdziwy potwór. Jest olbrzymi i okrutny. To jest wyjątkowo groźny, zagrażający życiu, historyczny huragan - powiedział gubernator stanu Karolina Północna Roy Cooper apelując, aby mieszkańcy stanu, nawet jeśli doświadczyli huraganów w przeszłości, nie lekceważyli ostrzeżeń i wezwania władz do ewakuacji.

Prezydent Donald Trump, który w przeszłości był krytykowany za opieszałą reakcję jego administracji na huragan Maria we wrześniu ubiegłego roku, wezwał mieszkańców zagrożonych terenów do podjęcia wszystkich środków ostrożności. Odwołał nawet zapowiedziany na czwartek wiec w Cape Girardeau, w stanie Missouri, planowany jako manifestacja poparcia dla kandydatów Partii Republikańskiej w zbliżających się wyborach do Kongresu.

Wcześniej Trump odwołał zaplanowany na piątek wiec poparcia dla republikańskich kandydatów w Jackson, w stanie Missisipi i obiecał uruchomienie środków z budżetu federalnego na pomoc przy usuwaniu skutków huraganu.

Podczas rozmowy z dziennikarzami prezydent bronił poczynań swojej administracji w odpowiedzi na kataklizm jaki spowodował we wrześniu ubieglym roku huragan Maria. Spustoszył on Karaiby, w tym amerykańskie terytorium powiernicze Portoryko.

Trump powiedział dziennikarzom, że działania jego administracji w usuwaniu skutków huraganu Maria "były niewyobrażalnym sukcesem". Wypowiedź ta oburzyła gubernatora i mieszkańców Portoryko, bowiem według ostatnich danych Maria spowodowała śmierć prawie 3 tysięcy osób. Początkowo władze utrzymywały, że zginęły tylko 64 osoby.

(ł)