Francuska organizacja Innocence en danger żąda wznowienia śledztwa w sprawie afery Epsteina. Aktywiści domagają się ponownego zbadania, czy luksusowy apartament amerykańskiego finansisty w Paryżu mógł być miejscem przestępstw seksualnych wobec nieletnich.
- Francuska organizacja domaga się wznowienia śledztwa ws. możliwych przestępstw seksualnych w apartamencie Jeffreya Epsteina w Paryżu.
- W 2019 roku śledczy znaleźli w mieszkaniu amerykańskiego finansisty niepokojące materiały, a jednym z podejrzanych był Jean-Luc Brunel, który został później oskarżony o gwałt i zmarł w celi.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Szefowa organizacji Innocence en danger (pol. Niewinność w niebezpieczeństwie), Homayra Sellier, oficjalnie zażądała wznowienia postępowania w sprawie tzw. afery Epsteina na terenie Francji - informuje francuska telewizja BFM TV.
Sellier podkreśla, że konieczne są wyjaśnienia w sprawie "ewentualnych ofiar we Francji i roli obywateli francuskich", których nazwiska pojawiają się w dokumentach opublikowanych w Stanach Zjednoczonych.
W 2019 roku francuska prokuratura wszczęła śledztwo, które objęło 800-metrowy apartament Jeffreya Epsteina położony niedaleko Pól Elizejskich. Dochodzenie rozpoczęto po skardze młodej kobiety, a jednym z podejrzanych był Jean-Luc Brunel, szef agencji modelek i bliski znajomy Epsteina.
Podczas rewizji w apartamencie śledczy natrafili na niepokojące materiały - fotografie nagich, często bardzo młodych kobiet, które znajdowały się w niemal każdym pomieszczeniu.
Jedna z ofiar Brunela w rozmowie z BFM TV ujawniła, że zaczęła utrzymywać z nim kontakty seksualne w wieku 16 lat, a relacja trwała przez trzy lata.
Według jej relacji, Brunel był jednym z "wpływowych znajomych" Epsteina, który miał szerokie kontakty z młodymi dziewczętami na całym świecie. Ich przyjaźń miała opierać się na tym, że Brunel mógł zapewnić dostęp do "tuzinów młodych dziewcząt".
Jean-Luc Brunel został oskarżony o gwałt z użyciem przemocy, a w 2022 roku znaleziono go powieszonego w celi. Śledztwo, które - według BFMTV - mogło doprowadzić do identyfikacji kolejnych ofiar Epsteina, zostało zamknięte.
Homayra Sellier podkreśla, że nie wierzy w niewinność Epsteina i jest przekonana o istnieniu wielu nieletnich ofiar, które milczały z powodu podpisanych umów o zachowaniu tajemnicy. Nie mogę dziś sobie wyobrazić, że Jeffrey Epstein przyjeżdżał do Paryża, by wieczorami czytać w domu spokojnie książki - mówi.


