Opublikowane przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumenty rzucają nowe światło na działalność Jeffreya Epsteina. Słynny finansista i przestępca seksualny miał nie tylko wykorzystywać nieletnich, ale również planować przejęcie miliardów dolarów zamrożonych libijskich aktywów po obaleniu Muammara Kadafiego. W sprawę mieli być zaangażowani byli agenci brytyjskiego MI6 i izraelskiego Mossadu.
- Jeffrey Epstein planował przejęcie zamrożonych libijskich aktywów o wartości nawet 80 mld dolarów.
- W realizacji planu mieli uczestniczyć byli agenci MI6 i Mossadu.
- Epstein rozważał szantażowanie libijskich urzędników, by przejąć kontrolę nad funduszami.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że Jeffrey Epstein wraz ze swoim partnerem Gregiem Brownem planował wykorzystać chaos panujący w Libii po obaleniu Kadafiego. Celem było przejęcie kontroli nad zamrożonymi na Zachodzie funduszami, których wartość szacowano na około 80 miliardów dolarów. Epstein sugerował, że rzeczywista suma skradzionych lub zdefraudowanych przez Kadafiego libijskich aktywów może być nawet kilkukrotnie wyższa.
W plan Epsteina mieli być zaangażowani byli członkowie brytyjskiego MI6 oraz izraelskiego Mossadu. Dokumenty wskazują, że rozważano szantażowanie libijskich urzędników, aby wymusić na nich przekazanie kontroli nad aktywami.
Epstein przekonywał partnerów, że nawet częściowe odzyskanie środków może przynieść miliardowe zyski. "Jeśli uda nam się zidentyfikować i odzyskać od 5 do 10 proc. tych pieniędzy i otrzymać od 10 do 25 proc. odszkodowania, wciąż mówimy o miliardach dolarów" - zachęcał swoich brytyjskich i izraelskich partnerów w jednym z e-maili, cytowanych przez libijski portal LibyaObserver.
Libijski fundusz majątkowy, utworzony w 2006 roku z nadwyżek ze sprzedaży ropy, został zamrożony w 2011 roku decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ. Miało to uniemożliwić przejęcie środków przez członków upadającego reżimu.
Obecnie rząd w Trypolisie podjął działania mające na celu odzyskanie tych aktywów, jednak sprawa komplikuje się przez roszczenia kilku państw europejskich, które domagają się rekompensaty za straty poniesione w wyniku libijskiego konfliktu.


