Norwegia żyje największym od lat kryzysem w rodzinie królewskiej. Syn księżnej Mette-Marit, Marius Borg Høiby, został znowu aresztowany pod zarzutem brutalnych przestępstw, a sama księżna znalazła się w centrum międzynarodowego skandalu przez swoje wieloletnie kontakty z amerykańskim przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. W norweskich mediach pojawiają się głosy, że doniesienia te mogą przekreślić jej szanse na zostanie królową.
- Marius Borg Høiby, syn księżnej korony Mette-Marit, został aresztowany pod zarzutem pobicia, gróźb nożem oraz złamania zakazu kontaktów. Grozi mu do 16 lat więzienia.
- Księżna korony Mette-Marit znalazła się w centrum skandalu po ujawnieniu jej wieloletnich kontaktów z Jeffreyem Epsteinem, amerykańskim przestępcą seksualnym.
- Norweskie media i eksperci kwestionują, czy księżna powinna zostać królową po ujawnieniu jej relacji z Epsteinem.
Marius Borg Høiby, syna księżnej Mette-Marit, został zatrzymany przez policję w niedzielny wieczór i od tego czasu przebywa w areszcie. Jak informuje norweska prasa, w tym dziennik "Dagbladet", Høiby jest podejrzany o pobicie, groźby nożem oraz złamanie zakazu kontaktów. Władze wnioskują o jego tymczasowe aresztowanie na cztery tygodnie.
"Bonusowy książę" - jak nazywany jest Høiby przez media - miał stanąć przed sądem we wtorek w związku z wcześniejszymi zarzutami. Na liście znajduje się aż 38 różnych przestępstw, a wśród nich są także poważne oskarżenia o przestępstwa seksualne, w tym gwałt. Jeśli zostanie skazany za wszystkie zarzuty, grozi mu nawet 16 lat więzienia.
Marius Borg jest synem norweskiej księżnej Mette-Marit z wcześniejszego związku. Wychowywał się w rodzinie królewskiej, choć nie ma tytułu ani oficjalnych obowiązków. Mąż Mette-Marit, książę Haakon, jest następcą norweskiego tronu.
Na tym jednak nie koniec problemów norweskiej rodziny królewskiej. Uwagę mediów przykuwa także sama księżna Mette-Marit. W ostatnich dniach ujawniono, że utrzymywała ona bliskie kontakty z Jeffreyem Epsteinem, amerykańskim finansistą skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich.
Jak wynika z amerykańskich dokumentów, nazwisko Mette-Marit pojawia się w śledztwie dotyczącym Epsteina setki razy. Okazało się, że w styczniu 2013 roku księżna spędziła cztery dni w jego posiadłości na Florydzie, a przez kilka lat regularnie utrzymywali ze sobą kontakt mailowy. Co więcej, z korespondencji wynika, że jeszcze rok po oficjalnym zerwaniu kontaktów, księżna nadal była w relacji z Epsteinem. Dwór królewski przyznał w sobotę, że wcześniejsze komunikaty w tej sprawie zawierały błędne informacje dotyczące daty ostatniego kontaktu.
Wywołało to burzę w norweskich mediach. To absolutna katastrofa dla monarchii - komentuje ekspert Trond Blindheim. Podobne zdanie wyraża redaktor polityczny "Aftenposten", Kjetil B Alstadheim: To pytanie, które wielu sobie zadaje po tym, co wyszło na jaw - czy Mette-Marit może zostać królową po tym wszystkim?
Sytuacja wokół norweskiej rodziny królewskiej przybrała wymiar kryzysu na niespotykaną dotąd skalę. Premier Norwegii Jonas Gahr Støre nie kryje rozczarowania. Rozumiem, że wiele osób reaguje na to, co ujawniają dokumenty. Ja również - oświadczył. Ekspert Trond Blindheim nie pozostawia złudzeń: Nie może być gorzej. Chodzi tu o zaufanie. Mette-Marit nie ma ani krzty rozsądku, biorąc pod uwagę to, co jest znane.
W odpowiedzi na falę krytyki księżna wydała oświadczenie, w którym przyznaje się do błędu i przeprasza.
Norweski dwór królewski zapewnia, że sprawa kontaktów Mette-Marit z Epsteinem nie ma związku z procesem jej syna.
Jeffrey Epstein, który przez lata dopuszczał się handlu seksualnego nieletnimi, został oskarżony w Stanach Zjednoczonych w 2019 roku. Groziła mu wieloletnia kara więzienia, jednak popełnił samobójstwo w nowojorskim areszcie, zanim rozpoczął się jego proces. Sprawę Epsteina i powiązanych z nim osób - w tym Mette-Marit - cały czas badają zarówno amerykańskie, jak i europejskie media.


