Litewska prokuratura ujawniła szczegóły śledztwa dotyczącego planowanych dwóch zabójstw na tle politycznym. Akt oskarżenia obejmuje 13 podejrzanych, a wśród potencjalnych ofiar znaleźli się znany litewski aktywista oraz rosyjski opozycjonista mieszkający w Wilnie.

  • Litewscy śledczy oskarżyli 13 osób o planowanie dwóch zabójstw na tle politycznym.
  • W sprawie pojawił się wątek rosyjskiej siatki szpiegowskiej, a podejrzanym grozi dożywocie.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Martynas Jovaisa, pełniący obowiązki szefa Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Generalnej Litwy, poinformował o zidentyfikowaniu 13 podejrzanych w sprawie planowania dwóch zabójstw oraz działalności o charakterze terrorystycznym na terytorium Litwy.

Dziewięciu podejrzanych przebywa obecnie na Litwie - informuje prokurator, cytowany przez portal Delfi.

Jedną z osób, które miały stać się celem zamachu, jest Valdas Bartkevicius - działacz społeczny znany z poparcia dla Ukrainy i krytyki Kremla. Drugą potencjalną ofiarą był Ruslan Gabasov, rosyjski opozycjonista, który po ucieczce z Rosji uzyskał azyl polityczny na Litwie.

W tle wątek rosyjskiej siatki szpiegowskiej

W śledztwie pojawił się także wątek międzynarodowy. Wcześniej w greckich Salonikach zatrzymano 55-letniego mężczyznę podejrzanego o przekazanie 5 tysięcy euro na realizację jednego z planowanych zabójstw.

Według litewskich władz, zatrzymany miał współpracować z rosyjską siatką szpiegowską, która miała stać za przygotowaniami do zamachów.

Grecki sąd apelacyjny zdecydował o wydaniu podejrzanego Litwie, jednak mężczyzna odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że w przypadku ekstradycji jego życie będzie zagrożone. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie grecki sąd najwyższy. 

Grozi im dożywocie

W akcie oskarżenia wydanym na Litwie podejrzanym zarzuca się planowanie dwóch zabójstw, które miały charakter terrorystyczny. Za tego typu przestępstwa grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Śledztwo trwa, a litewskie służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań.