​Chelsea Manning, która przekazywała demaskatorskiemu portalowi WikiLeaks tajne dokumenty dotyczące amerykańskich wojen w Iraku i Afganistanie, została zwolniona z więzienia. W 2010 roku została aresztowana. Miała spędzić w więzieniu 35 lat za szpiegostwo, jednak w styczniu Barack Obama skrócił wyrok do siedmiu lat.

Aktywiści, którzy nawoływali do uwolnienia Chelsea Manning /FACUNDO ARRIZABALAGA /PAP/EPA

Chelsea Manning urodziła się jako Bradley Manning, jednak podczas pobytu w więzieniu zmieniła płeć. W 2010 roku przekazała WikiLeaks ponad 700 tysięcy tajnych dokumentów dotyczących operacji wojskowych w Iraku i Afganistanie. Najsłynniejszym materiałem był film pokazujący, jak amerykański helikopter omyłkowo zaatakował irackich cywilów. W ostrzale zginęli m.in. dziennikarze agencji Reutera.

Manning została aresztowana w 2010 roku. W 2013 roku została skazana na 35 lat więzienia za szpiegostwo i ujawnienie tajemnic państwowych. W styczniu jednak Barack Obama postanowił zmienić wyrok, zmniejszając go do 7 lat pozbawienia wolności.

Prezydent Donald Trump nie skomentował bezpośrednio decyzji Obamy. Gdy Manning skrytykowała jednak Obamę za bycie "słabym przywódcą", Trump nazwał ją "niewdzięcznym zdrajcą".

Aktywiści i przyjaciele Manning w lutym zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla byłej wojskowej, żeby jej pomóc po wyjściu z więzienia. Zebrano łącznie 150 tysięcy dolarów, które mają zostać przeznaczone na pierwszy rok życia Manning na wolności. 

(az)