Kontrowersyjna wypowiedź Donalda Trumpa o roli sojuszników NATO w Afganistanie wywołała w wielu państwach poruszenie. Sekretarz stanu Marco Rubio bronił w środę w Senacie słów prezydenta USA.

  • Sekretarz stanu USA Marco Rubio bronił w Senacie słów prezydenta Donalda Trumpa, które umniejszały rolę żołnierzy państw NATO w Afganistanie.
  • Rubio wyjaśnił, że Trump oczekuje od sojuszników USA większych zdolności wojskowych do udziału w przyszłych operacjach.
  • Senatorka Tammy Duckworth przypomniała o udziale i ofiarach żołnierzy z Polski, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii w Afganistanie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Polacy, Brazylijczycy, Hiszpanie...

Marco Rubio odniósł się do krytykowanych przez przywódców w Europie słów prezydenta podczas wysłuchania w Senacie na temat Wenezueli. Na wypowiedzi Trumpa uwagę zwróciła senatorka demokratów z Illinois Tammy Duckworth, która służyła w armii USA w Iraku i porusza się na wózku z powodu odniesionych tam ran. 

Jak wspomniała, u jej boku służyli wtedy Polacy, Brytyjczycy i Hiszpanie, którzy byli przedmiotem ataków bojowników. Zwróciła też uwagę, że polskie wojska od 30 lat współpracują z Gwardią Narodową jej stanu i poniosły ofiary w Afganistanie.

Rubio: Prezydent chce tylko...

Prezydent chce tylko, by nasi sojusznicy mieli większe zdolności, by uczestniczyć w takich operacjach, jeśli nie daj Boże będą konieczne w przyszłości. To nie jest nierozsądna prośba - odparł Rubio. Gdy Duckworth przypomniała, że prezydent Trump nie mówił o tym, lecz o tym, że sojusznicy "zostawali trochę z tyłu" i z dala od frontu, Rubio odpowiedział, że nie wszystkie państwa NATO uczestniczyły w tych misjach.

Na uwagę senatorki, że Dania poniosła jedne z największych strat per capita, sekretarz stanu przyznał, że "nie ma wątpliwości, że wielu sojuszników stanęło na wysokości zadania i udzieliło nam pomocy", ale dodał, że "jest wielu innych, którzy po prostu nie mają takiej możliwości".

Vance odniósł się do dyskusji

Do wymiany między Rubiem i Duckworth odniósł się też wiceprezydent J.D. Vance.

"Oglądanie, jak Tammy Duckworth obsesyjnie przerywa Marco Rubio podczas przesłuchania, jest jak oglądanie kłótni Foresta Gumpa z Isaakiem Newtonem" - skomentował polityk na platformie X.

W reakcji na falę krytyki ze strony przywódców państw europejskich, w tym premiera Wielkiej Brytanii na swoje słowa, prezydent Trump w ubiegłym tygodniu docenił wkład brytyjskich żołnierzy, chwaląc ich odwagę. Z kolei ambasador USA w Polsce Tom Rose napisał, że Trump wielokrotnie "podkreślał swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie".

Wcześniej Biały Dom bronił wypowiedzi prezydenta, mówiąc że miał "absolutną rację".

"Prezydent Trump ma absolutną rację - Stany Zjednoczone Ameryki zrobiły dla NATO więcej, niż wszystkie inne kraje Sojuszu razem wzięte" - powiedziała PAP w miniony piątek jedna z rzeczniczek Białego Domu Taylor Rogers.