Co najmniej 68 osób straciło życie w ostatnich dniach w Stanach Zjednoczonych w wyniku ataku zimy - podała w środę telewizja NBC News. Bez prądu w stanach Tenessee i Missisipi zostaje ponad 100 tysięcy odbiorców. Według meteorologów zimowe warunki atmosferyczne utrzymają się na wschodnim wybrzeżu USA do przyszłego tygodnia. W najbliższy weekend spodziewana jest kolejna fala mroźnego, arktycznego powietrza.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl
W środę po południu czasu miejscowego ostrzeżenia dotyczące zimowych warunków pogodowych dotyczyły 69 milionów ludzi. Rano tego dnia w Chicago temperatura odczuwalna wyniosła -25 stopni Celsjusza.
Stacja NBC News podała, że w regionach dotkniętych skutkami ataku zimy zginęło co najmniej 68 osób. Są wśród nich ludzie, którzy zmarli z powodu wyziębienia organizmu, ofiary wypadków samochodowych i wypadków podczas odśnieżania, a także osoby, które zginęły podczas zabawy na lodzie albo śniegu - wylicza CBS.
Jak z kolei poinformował burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani, w mieście znaleziono zwłoki 10 osób, lecz nie potwierdzono jeszcze przyczyn zgonu wszystkich z nich. Sytuacja jest trudna w niektórych częściach południa kraju, które zmagają się ze skutkami ataku zimy i licznymi problemami z dostawami prądu. Władze alarmują, że ludziom, którzy utknęli w domach, zaczyna brakować zapasów, leków i innych podstawowych rzeczy.
W Missisipi na odcinki autostrad zablokowane przez porzucone pojazdy wysłano 135 pługów i żołnierzy Gwardii Narodowej wyposażonych w holowniki. W stanach Tennessee i Missisipi, gdzie dostęp do niektórych regionów blokują zerwane linie energetyczne i powalone drzewa, ponad 100 tys. odbiorców pozostaje bez dostaw prądu - podała AP.
Według meteorologów zimowe warunki atmosferyczne utrzymają się na wschodnim wybrzeżu USA do przyszłego tygodnia. W najbliższy weekend spodziewana jest kolejna fala mroźnego, arktycznego powietrza. W obu Karolinach - Południowej i Północnej - oraz w Wirginii prawdopodobne są silne śnieżyce.
Narodowa Służba Meteorologiczna USA nie wyklucza, że "może to być najdłuższy okres zimna od kilkudziesięciu lat".


