Jeszcze niedawno ważył 240 kilogramów, dziś jest inspiracją dla tysięcy fanów. Raper Jelly Roll, autor hitu „Son of a Sinner”, zaskoczył wszystkich swoją spektakularną metamorfozą. W najnowszym wywiadzie opowiedział o motywacjach, trudnościach i drodze do zdrowia. „Byłem więźniem własnego ciała” – wyznał siedmiokrotnie nominowany do Grammy artysta.
- Raper Jelly Roll, znany z hitu "Son of a Sinner", przeszedł spektakularną metamorfozę - schudł aż 125 kilogramów.
- Jeszcze w 2022 roku ważył około 240 kilogramów i zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi oraz codziennymi trudnościami.
- Artysta otwarcie mówi o swojej walce z otyłością, problemach hormonalnych i konsekwencjach zdrowotnych, takich jak bardzo niski poziom testosteronu oraz wysoki cholesterol i cukier.
- Klucz do sukcesu Jelly Rolla to regularne treningi, zbilansowana dieta i psychoterapia - bez drastycznych metod.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Bradley DeFord, znany szerzej jako Jelly Roll, postanowił zawalczyć o swoje życie w 2022 roku. Wówczas 41-letni raper ważył około 240 kilogramów.
Byłem więźniem własnego ciała - przyznał w rozmowie z magazynem "Men’s Health".
Muzyk nie ukrywa, że otyłość miała katastrofalny wpływ na jego codzienność i zdrowie. To był niekończący się smutek. I złość. Dokładne umycie się stanowiło dla mnie problem. Nawet podcieranie się było kłopotliwe. Tak samo wsiadanie do samochodu. Każdą decyzję w życiu musiałem podejmować myśląc o swojej wadze - wyznał szczerze.
Jelly Roll nie zdecydował się na szybkie, drastyczne metody. Postawił na regularne treningi, zbilansowaną dietę i psychoterapię. Efekt? Imponująca utrata 125 kilogramów! Nową, szczuplejszą sylwetkę artysta dumnie prezentuje na okładce najnowszego numeru "Men’s Health".
Raper nie ukrywa, że nadwaga przyniosła poważne konsekwencje zdrowotne. Mój poziom testosteronu - i nie mam nic przeciwko temu, żeby mówić o tym otwarcie - był taki, jaki zwykle mają nastoletni chłopcy. Gdy zobaczyłem to na papierze, byłem zszokowany. Mój ówczesny wynik to 57 - zdradził Jelly Roll. Dla porównania, typowy poziom testosteronu u mężczyzn w jego wieku to 300-890 ng/ml.
Problemy hormonalne odbiły się także na jego życiu intymnym. Bez testosteronu nie staniesz na wysokości zadania. Mimo że byłem związany z niesamowicie atrakcyjną kobietą, miałem z tym problemy - dodał.
Kolejnym ciosem były wyniki badań krwi, które wykazały alarmująco wysoki poziom cholesterolu i cukru. W mojej głowie pojawiło się pytanie: jak to możliwe, że jeszcze żyję? - wspominał artysta.
Jelly Roll przyznaje, że głównym powodem problemów z wagą było kompulsywne jedzenie. Gdy postanowiłem zerwać z kokainą, odstawiłem ją, chodziłem na mityngi, znalazłem sponsora. Kiedy zrozumiałem, że jedzenie jest dla mnie kolejnym nałogiem, wszystko się zmieniło. Bo zacząłem szukać źródła tego, dlaczego ciągle jem, po co to robię - tłumaczy muzyk.
Dla wszystkich, którzy chcą pójść w jego ślady, Jelly Roll ma prostą radę: nie rzucać się na głęboką wodę. Wielu facetów, gdy osiągnie swoją najwyższą wagę, wpada w tryb myślenia: "Zmieniam się! Jutro rano, kiedy się obudzę, będę inną osobą!". Chcą zrobić wszystko naraz: "Będę biegał! Będę podnosił ciężary! Będę się dobrze odżywiał. Zrobię to, to i jeszcze tamto". Słuchaj, stary, bo ja już to przerobiłem: po prostu wybierz jedną z tych rzeczy. A najlepiej postaw na jedzenie. Zacznij od tego. Po prostu zobowiąż się do liczenia kalorii i makroskładników - radzi raper.


