15 osób zginęło w katastrofie samolotu kolumbijskich linii lotniczych Satena. W środę wieczorem czasu polskiego media informowały, że maszyna, która wystartowała z miasta Cucuta, zaginęła. Niedługo później agencje Reutera i AFP podały, że wszyscy pasażerowie nie żyją. Wśród nich był poseł Diogenes Quintero.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Samolot zaginął w górzystym terenie, w północnej części Kolumbii, niedaleko granicy z Wenezuelą. 

Wystartował z miasta Cucuta i miał dotrzeć do oddalonej o około 200 kilometrów miejscowości Ocana.

Ostatni raz miał skontaktować się z kontrolą lotów ok. 12 minut po starcie.

Na pokładzie maszyny znajdowało się 13 pasażerów oraz dwóch członków załogi.

Reuters napisał, powołując się na gazetę El Tiempo, że wśród podróżnych byli poseł Diogenes Quintero i kandydat w marcowych wyborach do Kongresu Carlos Salcedo.

Przedstawiciele Quintero przekazali, że nie mają kontaktu z politykiem i jego asystentką. "Modlimy się teraz za naszych przyjaciół" - napisali w oświadczeniu.

Jak przekazały kolumbijskie władze lotnicze, natychmiast po otrzymaniu informacji o zaginięciu uruchomiono procedury bezpieczeństwa oraz akcję poszukiwawczą.

Niestety, wszyscy pasażerowie zginęli - poinformował Reuters, powołując się oświadczenie linii Satena.

Przewoźnik nie podał przyczyny katastrofy i poinformował, że sygnał awaryjny samolotu nie został aktywowany.

Rozbitą maszynę zlokalizowano w górzystym terenie w departamencie Norte de Santander, gdzie działają nielegalne grupy zbrojne.