We Włoszech trwa dyskusja dotycząca możliwej obecności przedstawicieli irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej podczas zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina. Mieliby oni ochraniać olimpijczyków z Iranu. Do Włoch wybierają się na pewno funkcjonariusze amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE).
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Nie minęła jeszcze dyskusja na temat potwierdzonego już przyjazdu na igrzyska funkcjonariuszy ICE, którzy mają wspierać inne federalne służby z USA w czasie imprezy, gdy zaczęto mówić o możliwej obecności Korpusu Strażników Rewolucji, Pasdaran z Iranu.
Dyskusję zainicjował senator koalicyjnej partii Bracia Włosi Alberto Balboni, szef komisji spraw konstytucyjnych. Powiedział on podczas posiedzenia w izbie wyższej: Kto będzie ochraniał irańskich olimpijczyków? Wystarczy poszukać w internecie i zobaczyć: Pasdaran, czyli ci, którzy zamordowali 30 tys. młodych ludzi w Iranie.
Centrolewicowa opozycyjna Partia Demokratyczna złożyła interpelację, domagając się wyjaśnień od ministrów spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych.
Dziennik "La Repubblica" podkreślił, że autorzy tej interpelacji, senatorowie Antonio Misiani i Cristina Tajani, zauważyli, że szef dyplomacji, wicepremier Antonio Tajani właśnie w tych dniach wyraził opinię, iż należy wpisać Strażników Rewolucji na listę organizacji terrorystycznych, o czym dyskutuje się obecnie w Europie.
Jeśli to, co stwierdził Balboni zostałoby potwierdzone, byłoby to coś nadzwyczaj poważnego, co wymaga wyjaśnień ze strony rządu - oświadczyli politycy opozycji.
Przypomnieli, że Strażnicy Rewolucji ponoszą odpowiedzialność za ciężkie łamanie praw człowieka i brutalne represje wobec uczestników niedawnych protestów w Iranie.
Głos zabrała ambasada Iranu we Włoszech, która na platformie X oświadczyła: "W związku z niektórymi rozpowszechnionymi wiadomościami i spekulacjami na temat składu delegacji Islamskiej Republiki Iranu na zimowych igrzyskach Mediolan-Cortina informuje się, że będzie ona składać się z czterech zawodników-narciarzy, trenera, szefa delegacji i doradcy olimpijskiego".
Ambasada dodała: "Należy życzyć, aby przed jakąkolwiek analizą lub zajęciem stanowiska politycznego zweryfikowana została prawdziwość informacji".
W Mediolanie jest już grupa funkcjonariuszy policji z Kataru, którzy na mocy porozumienia z Włochami będą uczestniczyć w operacji zapewnienia bezpieczeństwa podczas igrzysk. Ulicami stolicy Lombardii przejechała w ostatnich dniach kolumna dziewięciu opancerzonych pojazdów katarskiej policji.
Od kilku dnie we Włoszech trwa również polemika wokół udziału funkcjonariuszy amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) w zapewnieniu bezpieczeństwa podczas igrzysk Mediolan-Cortina.
Cytowane przez włoskie media źródła w ambasadzie USA w Rzymie przekazały, że podczas igrzysk, rozpoczynających się 6 lutego, Służba Bezpieczeństwa Dyplomatycznego Departamentu Stanu odegra wiodącą rolę w kwestiach bezpieczeństwa. Dodały zarazem, że tak, jak w przypadku poprzednich igrzysk, różne agencje federalne wspierają tę służbę, w tym jednostka dochodzeniowa ICE.
Jak wynika z zapowiedzi, jej zadaniem ma być ochrona oficjalnej amerykańskiej delegacji.
Politycy ugrupowań centrolewicowej opozycji podkreślają, że to nie do przyjęcia po niedawnych wydarzeniach w Minneapolis, gdzie ostatnio w dwóch incydentach z udziałem służb federalnych, w tym ICE zastrzelone zostały dwie osoby.
Na ceremonię inauguracji igrzysk mają przybyć wiceprezydent USA J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio.


