Prezydent USA Donald Trump prowadzi rozmowy z doradcami na temat wycofania części amerykańskich wojsk z Europy – podaje agencja Reuters, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela Białego Domu. Agencja podkreśla jednak, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
- Prezydent USA Donald Trump jest niezadowolony z braku wsparcia sojuszników NATO w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz i niepowodzenia planów pozyskania Grenlandii.
- Trump rozważał z doradcami możliwość wycofania części amerykańskich wojsk z Europy, ale żadna decyzja nie została jeszcze podjęta.
- Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Jak informuje Reuters, prezydent USA Donald Trump jest "zły na brak pomocy sojuszników NATO, by pomóc zabezpieczyć cieśninę Ormuz i wściekły, że jego plany pozyskania Grenlandii nie poszły naprzód". Dlatego omawiał z doradcami możliwość wycofania części amerykańskich sił z Europy. Według źródeł agencji, żadna decyzja nie została jeszcze podjęta, a Biały Dom nie polecił Pentagonowi przygotowania szczegółowych planów.
Dyskusje te pokazują jednak, jak napięte są obecnie relacje transatlantyckie. Trwająca wizyta sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego w Waszyngtonie nie przyniosła znaczącej poprawy - podkreśla Reuters.
Urzędnik cytowany przez Reutersa nie sprecyzował, które państwa mogłyby zostać dotknięte ewentualną decyzją.
W środę, jeszcze podczas spotkania Trumpa z Ruttem, "Wall Street Journal" pisał, że rozważana jest opcja "ukarania" sojuszników takich jak Hiszpania czy Niemcy za brak wystarczającej pomocy w wojnie z Iranem, poprzez przesunięcie wojsk do krajów takich jak Polska, Rumunia, Litwa czy Grecja.
Według doniesień Reutersa, rozważany jest również scenariusz powrotu wojsk bezpośrednio do USA.
Nie bez znaczenia są regulacje przyjęte przez Kongres USA. Tegoroczna ustawa o wydatkach obronnych NDAA zawiera przepisy, które ograniczają możliwość szybkiego i znaczącego wycofania sił USA z Europy. Zabraniają redukcji amerykańskich sił zbrojnych w Europie poniżej poziomu 76 tysięcy na więcej niż 45 dni, dopóki szef Pentagonu i szef Dowództwa Europejskiego (EUCOM) nie przedstawią Kongresowi szczegółowych raportów uzasadniających taki krok.
Dokumenty te muszą wykazać, że ruch jest zgodny z interesami bezpieczeństwa narodowego USA oraz został skonsultowany ze wszystkimi sojusznikami i partnerami NATO. Pentagon musi także skonsultować się z innymi agencjami federalnymi przed podjęciem decyzji.


