"Potępiamy nierozważność Rosji" - tak rzeczniczka NATO Allison Hart skomentowała uderzenie rosyjskiego drona w 10-piętrowy blok w Rumunii. Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła, że Rosja przekroczyła kolejną granicę. W wyniku uderzenia drona w mieście Gałacz ranne zostały dwie osoby.
- Rosyjski dron uderzył w 10-piętrowy blok mieszkalny w rumuńskim mieście Gałacz, raniąc dwie osoby.
- Rzeczniczka NATO Allison Hart potępiła działania Rosji, określając je jako "nierozważne".
- Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała przygotowanie 21. pakietu unijnych sankcji wobec Moskwy.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Ministerstwo obrony w Bukareszcie poinformowało rano, że rosyjski bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz. To około 20 km od granicy z Ukrainą. Po uderzeniu drona w bloku wybuchł pożar. Według wstępnych informacji dwie osoby zostały lekko ranne.
Rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało, że ewakuowano mieszkańców. Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe i policja.
Wcześniej ukraińskie siły powietrzne poinformowały o wykryciu w obwodzie odeskim 16 rosyjskich dronów Shahed, kierujących się w stronę portu w mieście Reni, oddalonego o około 20 km od Gałacza.
Na doniesienia z Rumunii zareagowało NATO. "Potępiamy nierozważność Rosji. NATO będzie nadal wzmacniać obronę przeciw wszystkim zagrożeniom, w tym dronom" - napisała rzeczniczka NATO Allison Hart na platformie X.
Wcześniej MSZ Rumunii napisało w oświadczeniu, że "domaga się podjęcia kroków w celu przyśpieszenia przekazania Rumunii środków walki z dronami".
"Ten incydent stanowi poważną i nieodpowiedzialną eskalację sytuacji ze strony Federacji Rosyjskiej" - napisał resort w oświadczeniu.
Już po wpisie rzeczniczki NATO na incydent zareagował sekretarz generalny NATO. Mark Rutte podkreślił, że członkowie Sojuszu są gotowi bronić każdego skrawka swojej ziemi. Dodał też, że "nieroztropne" postępowanie Rosji jest zagrożeniem dla wszystkich. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował w piątek, że rozmawiał z prezydentem Rumunii Nicusorem Danem po incydencie z rosyjskim dronem, który uderzył w budynek mieszkalny w tym kraju. Lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich - podkreślił szef Sojuszu.
"Rosja nadal atakuje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną na całej Ukrainie. Miniona noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje jej nielegalnej wojny napastniczej nie zatrzymują się na granicy" - napisał Rutte na platformie X.
Szef NATO zapowiedział dalsze wzmacnianie zdolności odstraszania i obrony przed zagrożeniami, w tym atakami z użyciem dronów.
Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła, że wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną nad gęsto zaludnionym obszarem Rumunii jest "przekroczeniem kolejnej granicy".
"Rosyjski dron uderzył w gęsto zaludniony obszar w Rumunii, raniąc cywilów" - napisała von der Leyen w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że doszło do tego na terytorium UE.
Szefowa KE wyraziła solidarność z Rumunią i jej mieszkańcami. "W miarę wzmacniania naszego bezpieczeństwa i (zdolności) odstraszania, zwłaszcza na naszej wschodniej granicy, będziemy kontynuować nasilanie presji na Rosję" - zapewniła. Jak dodała, Komisja przygotowuje 21. pakiet unijnych sankcji wobec Rosji.
Naruszenie rumuńskiej przestrzeni powietrznej potępił także przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. "Eskalacja rosyjskich działań na terytorium UE jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna" - podkreślił.
"UE jest zjednoczona w zwiększaniu presji na Rosję poprzez sankcje i wzmacnianie zdolności obronnych, w szczególności wzdłuż naszej wschodniej granicy" - dodał Costa.


