Władze Kosowa, przy wsparciu policji, przejęły zarządzanie siecią kolejową w dwóch północnych gminach zamieszkanych przez mniejszość serbską. Podczas gdy Prisztina mówi o rozszerzaniu legalnej władzy państwowej, rząd w Belgradzie oskarża premiera Albina Kurtiego o represje.

  • Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Veton Elshani, zastępca dyrektora policji działającej na północy Kosowa, potwierdził w rozmowie z bałkańską redakcją Radia Wolna Europa, że policja pomogła przy przejmowaniu dworców kolejowych, gdzie usunięto tablice z napisem "Serbskie Koleje" i zainstalowano nowe z napisem "Infrastruktura Kolejowa Kosowa" i flagą Kosowa.

Minister spraw wewnętrznych Xhelal Svecla powiedział, że "Serbskie Koleje" są jedną z ostatnich działających "równoległych i nielegalnych" instytucji sąsiedniej Serbii w kraju.

Belgrad protestuje

Petar Petković, dyrektor kancelarii zajmującej się w serbskim rządzie Kosowem, oskarżył kosowskiego premiera Albina Kurtiego o "użycie siły". Kurtiemu nigdy nie uda się powstrzymać państwa serbskiego przed udzielaniem pomocy mieszkańcom Kosowa, a wszyscy pracownicy serbskich kolei, którzy zostali dziś zaatakowani, nadal będą otrzymywać świadczenia i wynagrodzenia, jak dotychczas - zapewnił Petković.

Minister infrastruktury Kosowa, Dimal Basha, oświadczył, że od czwartku cała infrastruktura kolejowa na północy kraju znajduje się pod zarządem Kosowskiego Przedsiębiorstwa Publicznego INFRAKOS. Stwierdził, że koleje na północy były dotychczas "zawłaszczane przez nielegalne, równoległe struktury serbskie".

Ruch kolejowy z północy Kosowa do Serbii i z powrotem nie funkcjonował od kilku lat.

Tło konfliktu

W ciągu ostatnich dwóch lat Kosowo zamknęło niemal wszystkie serbskie instytucje, które funkcjonowały w społecznościach serbskich. Władze Kosowa twierdzą, że działają legalnie i rozszerzają władzę państwową na terenie całego kraju. Członkowie społeczności serbskiej i Belgrad postrzegają jednak te działania jako represje.

Serbia utraciła kontrolę nad Kosowem po nalotach NATO w 1999 roku i nadal nie uznaje ogłoszonej w 2008 roku niepodległości. Kraj zamieszkuje mniejszość serbska, z której część skupiona jest na terenach północnych, przy granicy z Serbią. Inne społeczności są rozproszone na terenach położonych na południe od rzeki Ibar.