Były skoczek narciarski Robert Kranjec spowodował wypadek, w którym doznał poważnych obrażeń. Słoweniec został przetransportowany do szpitala w Lublanie. Kranjec, jadąc rowerem, był pod wpływem alkoholu - miał ponad 2,5 promila.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Medialne doniesienia o wypadku wieloletniego skoczka narciarskiego Roberta Kranjca potwierdził Słoweński Związek Narciarski.
Poinformowano, że doznał poważnych obrażeń po upadku z roweru i obecnie przebywa w szpitalu. "W tej chwili Robert potrzebuje spokoju, czasu na rekonwalescencję i mnóstwa pozytywnej energii. Jego stan zdrowia jest stabilny, a w najbliższych dniach rozpocznie rehabilitację, która będzie długa i wymagająca" - przekazał Słoweński Związek Narciarski.
Okazało się także, że popularny - nie tylko w ojczyźnie - przed laty sportowiec spowodował wypadek na rowerze, będąc pod wpływem alkoholu. Ustalono, że miał ponad 2,5 promila.
Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek w Zgornji Lipnicy w rejonie Gorenjska. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że Kranjec nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w krawężnik i upadł.
Został przetransportowany do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Lublanie. Z uwagi na okoliczności wypadku, policja prowadzi przeciwko niemu postępowanie w sprawie naruszenia przepisów ruchu drogowego.


