W Portugalii trwa ogólnokrajowy strajk generalny, który już od wtorkowego wieczoru paraliżuje komunikację miejską w największych miastach. Protestujący sprzeciwiają się planowanym przez rząd zmianom w kodeksie pracy, które - według związkowców - mogą pogorszyć warunki zatrudnienia i ograniczyć prawa pracownicze.
- W Portugalii rozpoczął się ogólnokrajowy strajk generalny przeciwko planowanym zmianom w Kodeksie pracy.
- Protest sparaliżował komunikację miejską, doprowadził też do odwołania lotów.
- Związkowcy domagają się głównie zwiększenia liczby pracowników, przede wszystkim w urzędach, transporcie miejskim i na lotniskach.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W nocy z wtorku na środę w Portugalii rozpoczął się ogólnokrajowy strajk generalny, który już we wtorek wieczorem doprowadził do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu metra i komunikacji autobusowej w Lizbonie oraz Porto. Protesty objęły także lotniska - odwołano ponad 20 rejsów, a w środę liczba anulowanych lotów może sięgnąć nawet 500.
Głównym powodem strajku są planowane przez rząd premiera Luísa Montenegro zmiany w Kodeksie pracy. Związkowcy alarmują, że nowe przepisy osłabią ochronę pracowników i pogorszą warunki zatrudnienia. Jednym z kluczowych postulatów protestujących jest rezygnacja z planu ograniczenia prawa do strajku.
Głównym organizatorem protestu jest lewicowa centrala związkowa CGTP-IN, wspierana przez kilkadziesiąt innych syndykatów.
Jak podkreśla w rozmowie z Polską Agencją Prasową Manuela Ribeiro, szefowa syndykatu STM, powodem protestu jest niezadowolenie różnorodnych grup zawodowych. Dodaje, że tylko części środowisk pracowniczych zależy na wzroście płac.
Przyznaje, że choć każda z protestujących grup ma określone oczekiwania wobec rządu, jednym ze wspólnych żądań jest poprawa warunków zatrudnienia, w szczególności zwiększenia liczby załóg. W jej opinii niedobór pracowników odczuwany jest szczególnie w urzędach, a także w transporcie miejskim i na lotniskach.
W związku ze strajkiem należy spodziewać się w środę znaczącego pogorszenia pracy personelu naziemnego i zwiększenia kolejek do odpraw w portugalskich portach lotniczych - mówi.
Strajk dotknie także szkolnictwo i ochronę zdrowia, gdzie przewidywane są poważne zakłócenia w funkcjonowaniu placówek.



