Nietypowy finał pogrzebu we wsi Liaoning w prowincji Liaoning w północno-wschodnich Chinach. Rodzina zmarłego 70-letniego kolekcjonera samochodów złożyła w jego grobie luksusowego Mercedesa. Jak przekazał hongkoński dziennik "South China Morning Post", interweniowały władze.

  • Nietypowy pogrzeb odbył się 9 kwietnia we wsi Liaoning w północno-wschodnich Chinach 
  • 70-letniego kolekcjonera samochodów pochowano razem z luksusowym Mercedesem S450L wartym ok. 640 tys. zł.
  • Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Pogrzeb odbył się 9 kwietnia. Zgodnie z chińską tradycją pogrzebową, zmarłym zapewnia się komfort w zaświatach, chowając przydatne przedmioty lub paląc ich papierowe repliki. Dotyczy to m.in. domów, pieniędzy czy aut.

Rodzina 70-letniego kolekcjonera samochodów złożyła w grobie prawdziwego Mercedesa S450L o wartości ok. 1,1 mln juanów (ok. 640 tys. zł).

Czerwona tkanina i specjalna rejestracja

Pojazd był ozdobiony czerwoną tkaniną. Widniała na nim tablica rejestracyjna o numerze 8888 - cyfra 8 jest w Chinach synonimem bogactwa i szczęścia.

Mercedesa opuściła do grobu koparka, a mieszkańcy wsi pomagali zasypywać go ziemią. W podziękowaniu za pomoc każdy z nich otrzymał później kopertę z 500 juanami (ok. 280 zł).

Nagranie z ceremonii obiegło internet. Spotkało się z falą krytyki. Internauci zarzucili rodzinie ostentacyjne obnoszenie się z bogactwem. Bliscy stwierdzili natomiast, że był to akt "synowskiej pobożności".

Władze nie zgodziły się na taki pochówek

Interweniowały lokalne władze. Prawnicy cytowani przez chińskie media zwracali uwagę, że zakopanie pojazdu bez dopełnienia procedur złomowania jest niezgodne z prawem. W oficjalnym komunikacie zarzucono rodzinie nie tylko złamanie przepisów środowiskowych i nielegalne zajęcie gruntu, ale też promowanie "feudalnych przesądów", marnotrawstwa i niezdrowych wzorców konsumpcyjnych.

Określenie "feudalny" jest w oficjalnej retoryce chińskich władz używane do negatywnego opisu tradycyjnych wierzeń i obrzędów. Postrzegane są jako zacofane i sprzeczne z nowoczesnym światopoglądem promowanym przez państwo.

Ostatecznie nakazano wydobycie samochodu. Krewni wydali publiczne przeprosiny i oprócz pokrycia kosztów operacji oraz rekultywacji terenu mogą zostać ukarani grzywną.