Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że uprzedzenia i osobiste interesy to "fałszywe światła". Apelował o ich porzucenie , bo "uprzedzenia wypaczają rzeczywistość". "Kiedy obmawia się innych, nie idzie się w światłości, ale w mrokach" - zauważył.

Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że uprzedzenia i osobiste interesy to "fałszywe światła". Apelował o ich porzucenie , bo "uprzedzenia wypaczają rzeczywistość". "Kiedy obmawia się innych, nie idzie się w światłości, ale w mrokach" - zauważył.
Papież Franciszek /PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV /PAP/EPA

Zwracając się do wiernych przed modlitwą Anioł Pański w Watykanie, papież tłumaczył, co to znaczy "podążać w światłości". Podkreślił, że wymaga to zmiany mentalności i oceniania ludzi zgodnie z nową skalą wartości.

To znaczy przede wszystkim porzucenie fałszywych świateł: zimnego i pustego światła uprzedzenia wobec innych, gdyż wypacza ono rzeczywistość i napełnia nas niechęcią wobec tych, których osądzamy bez miłosierdzia i nieodwołalnie potępiamy - wskazał Franciszek. Następnie zauważył, że taka postawa to "chleb powszedni". Kiedy obmawia się innych, nie idzie się w światłości, ale w mrokach - ostrzegł.

Innym fałszywym, bo kuszącym i obłudnym światłem jest interes osobisty; jeśli oceniamy ludzi i rzeczy według kryterium naszych korzyści, naszej przyjemności, naszego prestiżu, nie ma prawdy w relacjach i zdarzeniach - oświadczył papież. Jeśli idziemy tą drogą podążając tylko za osobistym interesem, idziemy wśród mroków - dodał.

Papież mówił, że kiedy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że "Jezus jest światłem, światłem świata" i zdają się na "małe światła", wtedy "błądzą w ciemnościach".


(mn)