Przewodnicząca zdominowanej przez Demokratów Izby Reprezentantów Nancy Pelosi złożyła w niedzielę w towarzystwie grupy kongresmenów niezapowiedzianą wizytę w Kabulu - podało jej biuro. Pelosi spotkała się m.in. z prezydentem Afganistanu Aszrafem Ghanim Ahmadzą.

Przeprowadziła też rozmowy z Sekretarzem Obrony USA, Markiem Esperem, który aktualnie przebywa z roboczą wizytą w Afganistanie, a także z dowódcami kontyngentu amerykańskiego stacjonującego w tym kraju - wynika z komunikatu opublikowanego przez biuro prasowe Izby Reprezentantów po zakończeniu rozmów.

W komunikacie nie wskazano, co było przedmiotem rozmów Nancy Pelosi z politykami afgańskimi i amerykańskimi wojskowymi. Najprawdopodobniej dotyczyły one planów redukcji liczebności kontyngentu USA w Afganistanie i wycofania ok. 5000 żołnierzy amerykańskich, co obiecywał prezydent Donald Trump. Zgodnie z komunikatem Izby Reprezentantów, jej spiker starała się zwrócić uwagę swych afgańskich rozmówców na konieczność walki z korupcją oraz potrzebę dopuszczenia do rozmów o pojednaniu narodowym w Afganistanie kobiet.



Plany zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego znalazły się też w centrum programu wizyty Marka Espera, który jako szef resortu obrony chciał się na własne oczy przekonać, jakie byłyby ewentualne konsekwencje zmniejszenia składu osobowego oddziałów amerykańskich. Plany te - jak przypomina Reuters - zawisły w próżni, gdy na początku wrześniu prezydent Donald Trump uznał za niecelowe dalsze rozmowy pokojowe z talibami.

Projekt porozumienia z nimi przewidywał m.in. wycofanie z Afganistanu amerykańskich żołnierzy z pięciu baz w zamian za gwarancje niewykorzystywania terytorium talibów jako bazy do zbrojnych ataków na USA i państwa z nimi sprzymierzone. W pierwszej fazie USA miały zredukować liczbę żołnierzy z 14 tys. do 8,6 tys. gdy talibowie mieliby prowadzić negocjacje z władzami w Kabulu. USA całkowicie opuściłyby Afganistan później "z wyraźnym wskazaniem, że doszłoby do tego w odpowiednim czasie" w kontekście wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2020 roku.

Mimo zerwania rozmów z talibami, specjalny wysłannik USA dos. Afganistanu Zalmay Khalizad pozostaje z nimi w stałym kontakcie - zaznacza Reuters. Na początku października spotkał się on z przedstawicielami talibów w Islamabadzie w Pakistanie. Rozmowy były poufne; z doniesień agencyjnych nie wynika, czy przyniosły jakiś postęp.

Izba Reprezentantów potępił decyzję Donalda Trumpa

Wizyty czołowych polityków amerykańskich w Kabulu wskazują na znaczenie wojskowej obecności USA w Afganistanie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, ale też na rolę, jaka kwestia redukcji personelu wojskowego USA w tym kraju odgrywa w polityce wewnętrznej Ameryki. Prezydent Donald Trump zamierzał wykorzystać w swej kampanii wyborczej sprawę powrotu żołnierzy USA do kraju jako atut wyborczy. Jego przeciwnicy z Partii Demokratycznej argumentują, że Trump podważa bezpieczeństwo kraju, chcąc zmniejszyć zaangażowanie militarne w Afganistanie czy w Syrii. Zgodnie z jego decyzją Amerykanie przestali wspomagać w Syrii swych niegdysiejszych kurdyjskich sojuszników.

Izba Reprezentantów USA przyjęła w ubiegłą środę rezolucję potępiającą decyzję prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu amerykańskich żołnierzy z Syrii. Za rezolucją głosowało 354 kongresmenów, przeciw 60, a czterech wstrzymało się od głosu. Rezolucja "przeciwstawia się decyzji o zakończeniu pewnych wysiłków Stanów Zjednoczonych mających na celu uniemożliwienie tureckiej armii operacje przeciw siłom syryjskich Kurdów w północno-wschodniej Syrii".

Za rezolucją wraz większością demokratyczną w Izbie Reprezentantów zagłosowało też wielu Republikanów, którzy zazwyczaj nie popierają inicjatyw niezgodnych z polityką Trumpa.

Rozmowy z przedstawicielami afgańskich władz odbyły się, mimo że wciąż jeszcze nie są znane oficjalne wyniki niedawnych wyborów prezydenckich - pisze Reuters. Prezydent Ghani i szef koalicyjnego rządu Abdullah Abdullah zapewniają, że Ghani wygrał wybory, ale wciąż trzeba czekać na oficjalne potwierdzenie - dodaje Reuters.

Opracowanie: