Niemcy wprowadzą nakaz przeprowadzania testów na koronawirusa u osób wracających z krajów wysokiego zagrożenia epidemicznego. Powodem jest niepokojący wzrost zakażeń w kraju - poinformował na swym oficjalnym Twitterze minister zdrowia Jens Spahn.

Musimy uniknąć sytuacji, w której podróżni wracający (do kraju) zakażają inne osoby, nie wiedząc o tym, i tworzą nowe łańcuchy infekcji - oznajmił Spahn.

Obowiązek przeprowadzania testów wejdzie w życie w przyszłym tygodniu - napisał minister na Twitterze i podkreślił, że będą one wykonywane bezpłatnie.

Dzień wcześniej szef biura kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Helge Braun poinformował, że rząd zamierza wprowadzić taki nakaz i wyjaśnił, że Berlin chce opanować rozwój epidemii przed jesienią.

Jak dotąd osoby wracające ze 130 krajów uznawanych za państwa wysokiego ryzyka, w tym z USA, Brazylii, Izraela, Turcji, Egiptu i Luksemburga, musiały poddawać się 14-dniowej kwarantannie, o ile nie wykonały testów, które wypadły negatywnie.

W piątek niemieckie władze zdecydowały, że zaproponują bezpłatne testy osobom wracającym z zagranicy, również tym, które przybyły z krajów nieuznanych za niebezpieczne.

Wcześniej w poniedziałek Instytut im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie podał, że w ciągu ostatniej doby w Niemczech potwierdzono 340 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Nikt w tym okresie nie zmarł w RFN na Covid-19.

W sumie od wybuchu epidemii w Niemczech zakażenie koronawirusem zdiagnozowano u 205 609 osób, zmarło 9118 osób. Do poniedziałku wyzdrowiało około 190 400 osób.