NASA przygotowuje się do najważniejszego manewru zbliżającej się do Czerwonej Planety sondy Mars Reconnaissance Orbiter. Sonda wystartowała w sierpniu 2005 r., jutro ma wejść na orbitę planety.

Amerykańska Agencja Lotów Kosmicznych nerwowo oczekuje na ten manewr, ponieważ nie ma zbyt dobrych doświadczeń z marsjańskimi sondami – straciła 2/3 wysłanych na Czerwoną Planetę urządzeń.

Mars Reconnaissance Orbiter to najdroższa i najbardziej zaawansowana technologicznie sonda planetarna w historii. Jej misja ma przynieść mniej więcej dziesięciokrotnie więcej informacji niż wszystkie poprzednie razem wzięte.

Jutro wieczorem ponad 2-tonowa sonda, która porusza się z prędkością 14 tys. kilometrów na godzinę, odpali swe silniki hamujące na 27 minut. Wejście na zamierzoną orbitę zabierze jej potem jeszcze blisko 7 miesięcy. Jeśli wszystko się uda, jej misja potrwa ponad 2 lata i powinna m.in. pomóc w wyborze miejsca lądowania dla wyprawy załogowej.