Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne trzy osoby w sprawie wyłudzeń blisko 29 mln zł z firmy zajmującej się remontami linii kolejowych - dowiedziała się PAP. To przedsiębiorcy wystawiający fikcyjne faktury - wynika z ustaleń śledztwa.

Wcześniej w tej sprawie zatrzymano m.in. Michała Lisieckiego, wydawcę czasopism "Wprost" i "Do Rzeczy". Do pierwszych zatrzymań do tego postępowania doszło w kwietniu 2017 roku. Łącznie jest 25 podejrzanych w tej sprawie.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził we wtorek PAP, że agenci z warszawskiej delegatury CBA zatrzymali trzech przedsiębiorców. "Na podstawie wystawianych przez nich faktur do pozornych umów wyprowadzano pieniądze z masy upadłości firmy" - podkreślił Brodowski.

Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem dolnośląskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Dotyczy przekroczenia uprawnień przez syndyka masy upadłości i inne osoby, które miały wyprowadzać pieniądze z firmy i prać pieniądze poprzez szereg fikcyjnych podmiotów gospodarczych - dodał Brodowski.

W śledztwie CBA ustaliło, że zatrzymani mieli poprzez szereg pozornych umów i ustnych porozumień wystawiać fikcyjne faktury VAT, na podstawie których wyprowadzili pieniądze z masy upadłości jednej ze spółek.

Zatrzymani prze CBA mężczyźni po doprowadzeniu do prokuratury powinni usłyszeć zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, działania na szkodę spółki, przekroczenia uprawnień i fałszowania dokumentacji.

W kwietniu 2017 roku zatrzymano m.in. syndyka działającego na szkodę upadłych spółek. Prowadzący postępowanie nie wykluczają, że lista podejrzanych się powiększy.

Opracowanie: