Brytyjska premier Theresa May odrzuciła sugestie prezydenta Rosji Władimira Putina dotyczące normalizacji stosunków Londynu z Moskwą, póki ta "nie zaprzestanie nieodpowiedzialnych i destabilizujących działań, zagrażających Wielkiej Brytanii i jej sojusznikom".

Do spotkania May i Putina doszło w piątek na marginesie szczytu G20 w japońskiej Osace.

Według komunikatu służb prasowych brytyjskiego rządu May wskazała m.in. na "wrogie ingerencje (Rosji - PAP) w sprawy innych państw, dezinformację i ataki w cyberprzestrzeni". Premier zaznaczyła, że Wielka Brytania pozostaje otwarta na inne relacje (z Rosją), ale w tym celu rosyjski rząd musi obrać inną drogę (w swoich działaniach) - podkreślono.

Rozmowa May z Putinem odbyła się dzień po publikacji wywiadu, jakiego prezydent Rosji udzielił brytyjskiemu dziennikowi "Financial Times". W rozmowie tej ocenił, że "liberalizm jest przestarzały", i atakował go m.in. za nadmierną jego zdaniem otwartość na migrację i mniejszości seksualne. May zapewniła w piątek, że "Wielka Brytania nadal będzie broniła liberalnej demokracji i chroniła prawa człowieka i równość wszystkich grup, w tym członków społeczności LGBT".

Szefowa rządu odniosła się również do nieudanej próby zabicia w marcu 2018 roku byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego i współpracownika wywiadu brytyjskiego Siergieja Skripala w angielskim Salisbury, określając to jako "element szerszego schematu nieakceptowalnych zachowań". 

Wbrew zaprzeczeniom Putina podkreśliła też, że "Wielka Brytania ma niepodważalne dowody na to, że Rosja była odpowiedzialna za ten atak". Jak dodała, Wielka Brytania będzie domagała się postawienia osób odpowiedzialnych za nieudany zamach przed wymiarem sprawiedliwości.

Według komunikatu Downing Street przywódcy rozmawiali też o kwestiach dotyczących polityki zagranicznej, w tym m.in. wobec Iranu i Syrii, a także trwającej rosyjskiej agresji na wschodniej Ukrainie.

Opracowanie: