Na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO właśnie wpisano tradycyjny połów krewetek w belgijskiej miejscowości Oostduinkerke. To obyczaj przekazywany z ojca na syna.

Połów jest bardzo nietypowy, bo odbywa się konno. Jest on praktykowany zaledwie przez kilkanaście rodzin z nadmorskiej wsi Oostduinkerke. Odbywa się on o określonej porze - w czasie odpływu. Rybacy ubrani w charakterystyczne żółte płaszcze wjeżdżają na pociągowych koniach do morza ciągnąc sieci.

Konny połów krewetek to tradycja, która ma 500 lat. W ten sposób poławiano skorupiaki u wybrzeży Morza Północnego. Obecnie termin połowów można sprawdzić na stronach biura informacji turystycznej.

Jest to niezwykła atrakcja, w której uczestniczy zazwyczaj kilkudziesięciu turystów. Po połowie i przebraniu sieci, w które wpadają kraby czy meduzy, można na plaży przyglądać się przygotowywaniu krewetek.

Są one gotowane w bulionie, a po wystygnięciu obiera się je ręcznie, co jest dosyć żmudną pracą, bo szare krewetki są bardzo małe. Dawniej, trudniły się tym dzieci.