Litwa we wtorek rano ogłosiła stan wyjątkowy w kraju z powodu zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego. Przyczyną jest naruszanie przestrzeni powietrznej tego państwa przez balony przemytnicze, wypuszczane z terytorium Białorusi. Rząd zapewnia, że wprowadzony stan nie wiąże się z ograniczeniami dla obywateli.

  • Rząd Litwy ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego w związku z naruszaniem przestrzeni powietrznej przez balony przemytnicze wypuszczane z Białorusi.
  • Decyzję o stanie wyjątkowym zapowiedziała premierka Inga Ruginiene w piątek, 5 grudnia.
  • Litewskie MSW informuje, że w 2024 roku odnotowano około 600 przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej przez balony przemytnicze oraz 197 przez drony.
  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.

Stan sytuacji ekstremalnej

Stan wyjątkowy na Litwie nazywany jest "stanem sytuacji ekstremalnej" i nie wiąże się z ograniczeniami praw obywatelskich mieszkańców kraju. Społeczeństwo nie odczuje żadnych niedogodności związanych z tą sytuacją - zapewniła premierka Inga Ruginiene.

Szefowa rządu podkreśliła w komunikacie, że wprowadzenie stanu wyjątkowego ma celu ułatwienie pracy grupy dochodzeniowej, powołanej już w celu zwalczania balonów. W jej skład wchodzą funkcjonariusze Straży Granicznej, policji, służby celnej oraz Służby ds. Dochodzeń Finansowych. Władze informują, że decyzja o stanie wyjątkowym pozwoli na uruchomienie pewnych mechanizmów i działań właściwych dla takiej sytuacji prawnej.

We wtorek rząd przedłożył też Sejmowi do zatwierdzenia uchwałę, której celem jest przyznanie żołnierzom, wspierającym funkcjonariuszy, prawa do wykonywania odpowiednich funkcji, związanych z sytuacją kryzysową i usuwaniem jej skutków.

Żołnierze wydadzą polecenia

Zgodnie z projektem uchwały, przewiduje się, że żołnierze będą mogli wydawać obowiązkowe polecenia osobom fizycznym i prawnym, a także organizacjom i ich oddziałom. Wojskowi będą również mieli prawo ścigać i zatrzymywać osoby, które nie wykonują poleceń żołnierzy lub są podejrzane o popełnienie przestępstwa. Po uzyskaniu odpowiednich uprawnień żołnierze mogliby sprawdzać dokumenty osób i środków transportu oraz przeprowadzać kontrole.

Jeśli Sejm wyrazi zgodę, takie uprawnienia zostaną przyznane żołnierzom na okres trzech miesięcy.

Minister spraw wewnętrznych Litwy Władysław Kondratowicz, któremu powierzono koordynowanie działań związanych ze stanem wyjątkowym, nie potrafił odpowiedzieć dziennikarzom na pytanie, na jak długo został on wprowadzony.

Nie przewidujemy dzisiaj (daty) wygaszenia (stanu wyjątkowego), ale sądzę, że za miesiąc powrócimy do tej kwestii - powiedział minister po posiedzeniu rządu we wtorek. Będzie to zależało od wyników całej operacji - dodał.

Balony z Białorusi nad Litwą

Wprowadzenie stanu wyjątkowego zapowiedziała w piątek (5 grudnia) premierka Inga Ruginiene.

Według danych MSW Litwy, w tym roku odnotowano około 600 przypadków naruszenia jej przestrzeni powietrznej przez balony przemytnicze znad Białorusi i 197 przez drony.

Z powodu balonów lotnisko w Wilnie było w październiku i listopadzie zamykane kilkanaście razy. Do ostatniej takiej sytuacji doszło w minioną sobotę wieczorem.

Wstrzymywanie funkcjonowania lotniska z powodu balonów uderzyło dotąd łącznie w ponad 320 lotów i ponad 45 tys. pasażerów, co stanowi około 5 proc. wszystkich pasażerów obsłużonych w tym okresie.

Według władz litewskich balony są wysyłane z Białorusi przez przemytników papierosów, a winę za to ponoszą białoruskie władze, które nie powstrzymują tego procederu. Rząd Litwy uznaje te incydenty za ataki hybrydowe. Premierka Ruginiene powiedziała 4 grudnia, że takie działania Mińska mogą być uznane również za akty terroru.