Air Force One, symbol amerykańskiej prezydentury i jeden z najbardziej rozpoznawalnych samolotów świata, przejdzie radykalną przemianę wizualną. Po latach debat, zmian decyzji i politycznych przepychanek, na niebie pojawi się nowa, kolorystyka, której pomysłodawcą jest sam Donald Trump. Czerwony, biały, złoty i granatowy – właśnie te barwy już wkrótce ozdobią kadłuby nowych, specjalnie zmodyfikowanych Boeingów 747, które będą służyć jako latająca siedziba prezydenta Stanów Zjednoczonych.
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Przez ponad sześć dekad Air Force One kojarzył się z eleganckim, jasnoniebieskim malowaniem, które wprowadziła administracja Johna F. Kennedy’ego. Ten kultowy design, uznawany za symbol amerykańskiej klasy i potęgi, stał się inspiracją dla wielu innych rządowych maszyn na całym świecie. Jednak już w 2018 roku Donald Trump zapowiedział, że zamierza zerwać z tą tradycją. Air Force One będzie niesamowity. To będzie absolutna światowa czołówka. Będzie czerwony, biały i niebieski, co uważam za stosowne - mówił wówczas Trump.
Jego wizja od początku budziła emocje. Krytycy zarzucali mu, że chce upodobnić prezydencki samolot do swojego prywatnego Boeinga 757, znanego z charakterystycznych, mocnych kolorów i złotych akcentów. Zwolennicy podkreślali natomiast, że nowe barwy lepiej oddają ducha amerykańskiego patriotyzmu.


