Każdy, kto manifestuje przeciwko igrzyskom olimpijskim, jest wrogiem państwa - napisała w mediach społecznościowych premier Włoch Giorgia Meloni. Skomentowała w ten sposób sobotnią demonstrację w Mediolanie. Protest, w którym wzięło udział ok. 10 tys. osób, zakończył się starciami z policją.

  • Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała przeciwników igrzysk olimpijskich "wrogami państwa".
  • W sobotniej demonstracji w Mediolanie przeciwko igrzyskom wzięło udział ok. 10 tys. osób.
  • Protest zakończył się starciami z policją; użyto armatek wodnych i gazów łzawiących, aresztowano sześciu demonstrantów.
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

"Tysiące Włochów pracują w tych godzinach po to, aby wszystko dobrze funkcjonowało podczas igrzysk. Bardzo wielu robi to jako wolontariusze, bo chcą, aby ich kraj dobrze wypadł, był podziwiany i szanowany" - napisała w mediach społecznościowych premier Włoch Giorgia Meloni.

"Ale są też oni, wrogowie Włoch i Włochów, którzy manifestują ‘przeciwko igrzyskom’, a sceny te pokazują telewizje w połowie świata. Jeszcze inni przecinają kable na kolei, chcąc nie dopuścić do tego, aby pociągi wyruszyły" - zaznaczyła Meloni.

Szefowa rządu skomentowała w ten sposób zdarzenie w rejonie stacji kolejowej w Bolonii, gdzie w sobotę zerwane zostały kable trakcji, co spowodowało duże utrudnienia. Śledczy nie wykluczają sabotażu.

Premier wyraziła solidarność z siłami porządkowymi i z Mediolanem, oraz z tymi, którzy - jak dodała - "widzą, że ich praca idzie na marne przez te bandy przestępców".

Demonstrujący obrzucili służby racami

W sobotę, dzień po inauguracji XXV zimowych igrzysk, około 10 tysięcy osób protestowało w Mediolanie przeciwko ich organizacji. Po początkowo pokojowej manifestacji przeciwko rywalizacji doszło do starć z siłami porządkowymi.

Grupa demonstrantów z zasłoniętymi twarzami obrzuciła policjantów, karabinierów i funkcjonariuszy Gwardii Finansowej racami i butelkami. Siły porządkowe użyły armatek wodnych i gazów łzawiących. Aresztowano sześciu najbardziej agresywnych uczestników zajść.

W czasie tej manifestacji rozwieszono też duży transparent z hasłem "Ice out of Milan" na znak sprzeciwu wobec obecności przedstawicieli amerykańskiego urzędu ds. imigracji i ceł (ICE) w stolicy Lombardii. Jak wyjaśniały wcześniej władze Włoch, w Mediolanie jest trzech przedstawicieli tego urzędu, prowadzących wyłącznie działania wywiadowcze w ramach zapewnienia bezpieczeństwa.

Jedno z najczęściej powtarzanych w tych dniach haseł w czasie protestów to "Chcę Ice (lód - przyp. red.) w moim drinku, a nie w moim mieście".

Zimowe igrzyska Mediolan-Cortina trwają od 6 do 22 lutego.