Dramatyczna sytuacja w Niscemi na Sycylii. W tej liczącej około 25 tysięcy mieszkańców miejscowości w prowincji Caltanissetta doszło do poważnego osuwiska ziemi. Władze zdecydowały o ewakuacji trzech całych dzielnic: Sante Croci, Trappeto oraz Via Popolo. Łącznie swoje domy musiało opuścić około 300 rodzin, czyli blisko tysiąc osób. Część z nich znalazła schronienie u krewnych, inni zostali zakwaterowani w miejskiej hali sportowej.

  • Dramatyczna sytuacja w Niscemi na Sycylii - gigantyczne osuwisko ziemi zagraża mieszkańcom.
  • Ewakuowano trzy dzielnice; swoje domy musiało opuścić około 300 rodzin, czyli blisko tysiąc osób.
  • Co teraz dzieje się w miasteczku? Dowiesz się z tego artykułu.
  • Najnowsze wydarzenia z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Pierwsze pęknięcia na asfalcie pojawiły się w Niscemi wczoraj koło godz. 13. Przerażeni mieszkańcy zaczęli w popłochu opuszczać domy.

Lokalna obrona cywilna zdecydowała najpierw o ewakuacji około 500 osób z najbardziej zagrożonych terenów. Dziś rano zdecydowano, że ewakuacją zostanie objęty obszar w promieniu 4 kilometrów. W sumie swoje domy musiało opuścić 300 rodzin - około tysiąca osób.

Miasto zagrożone odcięciem od świata

Na zdjęciach opublikowanych w internecie widać domy, które znajdują się tuż nad wielometrową przepaścią. W dole jest droga zasypana przez zwały ziemi.

Główne drogi prowadzące do miasta -10 i 12 - zostały zamknięte. Jedynym dostępnym szlakiem pozostaje obecnie droga 11. Osuwisko zablokowało także połączenie z ważną trasą Gela-Catania, co dodatkowo utrudnia sytuację mieszkańców i służb ratunkowych.

Szkoły w Niscemi są dziś zamknięte. Na miejscu działa sztab kryzysowy pod przewodnictwem burmistrza Massimiliano Contiego, który współpracuje z krajową i regionalną ochroną cywilną. W akcję zaangażowani są także lokalni parlamentarzyści. 

Osuwisko się powiększa

Front osuwiska ma już co najmniej cztery kilometry i wciąż się powiększa. Wyznaczamy strefę czerwoną, do której mieszkańcy nie będą mogli wrócić. Musimy się podnieść po tej katastrofie - mówi burmistrz Conti. Władze regionalne przygotowują się do ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Na miejscu pracują dziesiątki pojazdów ochrony cywilnej. Sytuację monitorują drony, a wkrótce teren osuwiska zostanie zbadany również z powietrza przez strażaków z użyciem śmigłowca.

Wielu mieszkańców nie kryje obaw o swoją przyszłość. Boimy się o siebie i nasze domy. Ostatnią noc spędziliśmy u rodziny, ale nie wiemy, co dalej - mówi jeden z ewakuowanych.

Sytuację w Niscemi na bieżąco śledzi Departament Ochrony Cywilnej. Dziś rano szef departamentu Fabio Ciciliano przewodniczył posiedzeniu sztabu kryzysowego, na którym omawiano dalsze działania. Na miejscu pracuje specjalny zespół wsparcia z Rzymu.